Jak nie ma Polaków, to pewnie będę kibicował Niemcom, przynajmniej jeśli chodzi o faworytów. Jakby Anglicy wygrali, to w sumie też spoko. Ogólnie trudno mi utożsamiać się szczególnie z którąś drużyną. Liczę na underdogów, jak zawsze zresztą (nie dotyczy Szwecji i USA), oby było jak najwięcej niespodzianek. Chciałbym jakąś nową drużynę z pucharem świata, ale nie mam w to wielkiej wiary. Generalnie każdy byle nie Francja (bo Mbappe), byle nie Portugalia (bo Ronaldo) i byle nie Szwecja (tego chyba tłumaczyć nie muszę).