(11.08.2026, 01:15)Zimny Nic takiego nie piszę, że chcą ją na siłę zakopać. Chodzi mi o to, że naprawdę wielu ludzi na świecie kibicuje Chelsea i gdy w końcu dostała cokolwiek więcej, to teraz od razu tym przypięciem jej ujmują. To po prostu moje zdanie i to jest dyskusja, ale mam dość Ripley jako mistrzyni, Jax nigdy nie trawiłem, Charlotte też mam dość jako mistrzyni, ale wynika to z mojego osobistego przekonania, że jak jesteś mistrzem więcej niż trzy miesiące, to już jest naprawdę długo. Jestem fanem krótszych panowań, ale w ogóle jestem fanem pchania młodych talentów w okolice pasa. Tak samo LA Knight ciągle kręci się wokół tego cholernego Bloodline, a uważam, że miał taki okres, iż gdyby wówczas był mistrzem, to naprawdę dawałby radę. I ciągle kręcą się te same ryje wokół mistrzostw, tak się cieszyłem jak Sami w końcu zdobył ten pas, ale cóż też wyszło jak wyszło. Nie podoba mi się po prostu obecny booking WWE, gdzie to dział kreatywny dostaje zawodnika/zawodniczkę, gdzie to w NXT kobiety stoją na naprawdę wysokim poziomie, to w głównym rosterze jest takie noo zadebiutuj sobie, ale później to nie mam na ciebie pomysłu, więc ukryj się gdzieś w szatni, albo damy Cię do The Judgement Day jak Roxane Perez, z której zrobili Iron Woman w RR i teraz będzie się bujać jak Balor z nimi. A właśnie, Balor to w ogóle. Normalna federacja dawno takiego gościa obdarzyłaby kilkukrotnym mistrzostwem WWE. A nie najpierw Roman łaził z tym tytulem, a później Rhodes jak się do niego dopadł, to nie mógł odkleić.
Edit: no i przyznaję się bez bicia, kontuzja oczodołu nie została wywołana przez starcie z Jax, ale pecha to ona ma, że jak nie skontuzjuje, to po jej walce ktoś odnosi kontuzję XD
tylko, że ja nie pisałem, że zakopują ją na siłę, ale słowo "zakopywać" jest w tym community nadużywane. po jednej porażce już ktoś jest "zakopany", bo nie podchodzi się do tego normalnie pod kątem tego jak program może wyglądać. dlatego mnie osobiście to irytuje i się odpalam, pewnie czasem niepotrzebnie. ogólnie wszystko co napisałeś w tym poście.. to ja się z tym zgadzam, tyle zmarnowanych szans i możliwości, których Trypelek nie umie albo nie chce wykorzystać - jest to dość smutne, ale karawana jedzie dalej. przynajmniej Oba, mój osobisty faworyt jest ładnie prowadzony. i Breakker wraca na odpowiednie tory.
(11.08.2026, 01:15)Zimny Nic takiego nie piszę, że chcą ją na siłę zakopać. Chodzi mi o to, że naprawdę wielu ludzi na świecie kibicuje Chelsea i gdy w końcu dostała cokolwiek więcej, to teraz od razu tym przypięciem jej ujmują. To po prostu moje zdanie i to jest dyskusja, ale mam dość Ripley jako mistrzyni, Jax nigdy nie trawiłem, Charlotte też mam dość jako mistrzyni, ale wynika to z mojego osobistego przekonania, że jak jesteś mistrzem więcej niż trzy miesiące, to już jest naprawdę długo. Jestem fanem krótszych panowań, ale w ogóle jestem fanem pchania młodych talentów w okolice pasa. Tak samo LA Knight ciągle kręci się wokół tego cholernego Bloodline, a uważam, że miał taki okres, iż gdyby wówczas był mistrzem, to naprawdę dawałby radę. I ciągle kręcą się te same ryje wokół mistrzostw, tak się cieszyłem jak Sami w końcu zdobył ten pas, ale cóż też wyszło jak wyszło. Nie podoba mi się po prostu obecny booking WWE, gdzie to dział kreatywny dostaje zawodnika/zawodniczkę, gdzie to w NXT kobiety stoją na naprawdę wysokim poziomie, to w głównym rosterze jest takie noo zadebiutuj sobie, ale później to nie mam na ciebie pomysłu, więc ukryj się gdzieś w szatni, albo damy Cię do The Judgement Day jak Roxane Perez, z której zrobili Iron Woman w RR i teraz będzie się bujać jak Balor z nimi. A właśnie, Balor to w ogóle. Normalna federacja dawno takiego gościa obdarzyłaby kilkukrotnym mistrzostwem WWE. A nie najpierw Roman łaził z tym tytulem, a później Rhodes jak się do niego dopadł, to nie mógł odkleić.
Edit: no i przyznaję się bez bicia, kontuzja oczodołu nie została wywołana przez starcie z Jax, ale pecha to ona ma, że jak nie skontuzjuje, to po jej walce ktoś odnosi kontuzję XD
tylko, że ja nie pisałem, że zakopują ją na siłę, ale słowo "zakopywać" jest w tym community nadużywane. po jednej porażce już ktoś jest "zakopany", bo nie podchodzi się do tego normalnie pod kątem tego jak program może wyglądać. dlatego mnie osobiście to irytuje i się odpalam, pewnie czasem niepotrzebnie. ogólnie wszystko co napisałeś w tym poście.. to ja się z tym zgadzam, tyle zmarnowanych szans i możliwości, których Trypelek nie umie albo nie chce wykorzystać - jest to dość smutne, ale karawana jedzie dalej. przynajmniej Oba, mój osobisty faworyt jest ładnie prowadzony. i Breakker wraca na odpowiednie tory.