Aaa, kurna, karta z rana jak śmietana, aż zapomniałem, że jeszcze karty nie ma i aż się trochę zaskoczyłem jak wpadła.
Cavazos vs Butla - Bardzo dobrze, że zaczynamy od walki turniejowej. Będę się powtarzał z tym, ale pierwsza walka na gali powinna być druga najważniejszą walką na karcie, zaraz po Main Evencie, a aktualnie turniej jest najważniejszy. Tak sobie przeglądam pary, które się wylosowały i stwierdzam, że bardzo dobrze, że właśnie Ci Panowie otworzą show. Za Cavazosa bardzo mocno trzymałem kciuki na poprzedniej gali, wydawało mi się, że rywalizacja była bardzo równa. Butla mnie zaskoczył, że był w stanie pokonać Hallowaya i dlatego tutaj nie skreślałbym go na starcie. Kto wie, może jakiś Uszczelka przy ringu czy coś w tym stylu. Ale myślę, że to będzie dobra waleczka, jest presja na każdym w turnieju już teraz, nie ma miejsca na błędy. Ogólnie uważam, że dużo mniej tego turnieju potrzebuje Butla, niż Cavazos, bo Betla może się skupić na story swoim. No ale jest BS, więc zobaczymy.
Salvador vs Halloway - Idealne umiejscowienie w karcie. Druga waleczka, na odpoczynek, do pośmiania się z Salvadora. Halloway zasłużył jakością z gal. Chociaż prawda jest taka, że jemu zwycięstwa overall nie sa potrzebne, bo zawsze może mówić, że to teoria spiskowa i uwzięli się na niego illuminaci czy inni reptilianie. Mimo wszystko miło, liczę, że dostaną razem segment, bo to może być peak kontentu i wcale nie mówię tego ironicznie. Nawet byłbym rozczarowany, gdyby to się nie wydarzyło.
Dickinson vs Mantel - Main Event pierwszej połowy mocny. Edgar, mimo porażki, pozostaje moim faworytem do wygrania całego turnieju. Wszystko co oddaje jest bardzo jakościowe, bardzo podoba mi się jego postać, no i sposób prowadzenia. Szczerze to bez względu na to, kogo by tutaj trafił stawiałbym na niego w ciemno. Mantel moim zdaniem miał po prostu pecha, po prostu nie mógł trafić gorzej w tej rundzie. Ale też moim zdaniem Mantel nie musi się tą porażką przejmować, na spokojnie będzie mógł sobie potestować nowe rozwiązania dla swojej postaci, poprawić błędy z ostatniej gali i spokojnie zbudować sobie swoją postać, może nawet skupić się na rywalizacji o drugi pas.
LSDM vs MateuszMW - idziemy przez tą kartę i jestem zachwycony jej konstrukcją. Walka, w której liczy się BS, ale zwycięzca jest dla mnie więcej niż oczywisty. W zasadzie podchodzę do tego tak samo jak do walki Hallowaya - LSDM zdecydowanie zasłużył na spokojny, udany debiut i wyjdzie mu na dobre to zestawienie. W ogóle przy tym gimmicku, który ma to myślę, że trzeba go będzie na początku trochę "chronić", żeby chociaż na początku nie przegrywał, bo musi sobie tą postać z wyższych sfer dobrze obudować. W sumie zobaczyłbym ich segment, bo kontrast między tymi postaciami jest gigantyczny, ale w sumie może nie siąść segment heel vs heel.
Ryback vs Steele - Co-Main Event bardzo równy, bardzo, bardzo równy. Moim zdaniem, to co dostaliśmy od obu Panów na galach jest naprawdę na praktycznie identycznym poziomie i dlatego w typerze srogo się głowiłem, na kogo postawić. Słuszne umiejscowienie w karcie, Ryback cały czas bardzo mocno bookowany. Jestem ciekawy czy jest na to jakiś pomysł, bo tak jak mówiłem, początek tory Ryback vs Riddle jest ryzykowany z turniejem w tle. Ryback to chyba powinien się skupić na przeszkadzaniu Riddle'owi, więc w sumie mniej by mu zrobiła ta porażka, no ale wiadomo, tutaj dalej jest szansa na pas, więc bym się tym nie sugerował. Steele miał interakcję z Escobarem, więc chciałbym ich zobaczyć znowu razem na gali.
ZSJ vs Brutal - Biorąc pod uwagę jakość z rozlosowanych zestawień i star power to w pełni zasłużony Main Event. Co prawda też raczej wynik nie budzi żadnych wątpliwości, no ale miejsce na karcie perfekcyjne. Swoją drogą to mega mnie bawi, że Brutal dosłownie na ostatniej gali wypluł z siebie takie słowa "ty potrzebujesz kilku dźwigni i tanich chwytów, żebyś myślał, że ludzie uznają cię za jakiegoś geniusza. Ja potrzebuje pięciu sekund, aby takich jak ty złożyć niczym origami!" - a teraz to ZSJ go poskłada jak precla i pewnie zmusi do klepania, bo to część jego gimmicku. Liczę, że dzięki chant "klep jak Najman" wejdzie na stałe do repertuaru Brutala i zastąpi to obrzydliwe "ECW". I to jest doskonały przykład, że trzeba udawać co się mówi o przeciwnikach. Wiadomo, postać może się wywyższać, być hipokrytą, czy cisnąć rywalowi, ale nigdy umniejszać, bo to się może bardzo źle zestarzeć.
Podsumowanie - Jestem zaskoczony brakiem Hilla na karcie. Chłop ostatnio zrobił trzodę w gabinecie GMa, tylko po to, żeby zostać skipnięty? Mam nadzieję, że będzie fabularnie wyjaśnione i będzie pokazane, że RVD faktycznie wyciąga konsekwencje, żeby jakoś ratować swój wizerunek, albo może Hill go po prostu zabije i dostaniemy nowego GMa. który nie będzie się kompromitować na każdej gali xD Nie mogę przeżyć, że Lopez nie dostał żadnej walki, trochę ciężko mi uwierzyć, że Dowson nie ma żadnej walki. Ogólnie karta prezentuje się nieco gorzej niż poprzednio. Tamta była serio praktycznie perfekcyjna, bo i zestawienia były równe i rozstawienie walk było idealne. Tutaj zestawienia nie są aż tak równe i przez to, że najlepsza turnieju pauzuje (bardzo słusznie) to star power całej gali na tym cierpi. Także jest ciut gorzej, ale to dalej bardzo dobra karta.
6/0/1
1x LPW World Champion