Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling Wrestling Zone Dyskusje WWE - dyskusja ogólna

WWE - dyskusja ogólna

WWE - dyskusja ogólna

Strony (3): 1 2 3 Dalej
195
07.05.2026, 09:01
#1
W tym temacie możemy poruszać to co obecnie dzieje się w WWE i jak na to patrzymy.

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
Ryse
Head Admin
07.05.2026, 09:01 #1
W tym temacie możemy poruszać to co obecnie dzieje się w WWE i jak na to patrzymy.

[Obrazek: a4578aa15d55c.png]
Rob McŁowicz

Streak: 2-0-2
Last Match: Axel Blaze def. Rob McŁowicz
Achievements:

[Obrazek: cEjDAaW.png]
Silas Crowe

Streak: 2-0-0
Last Match: Silas Crowe def. Jeff Brown
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
08.05.2026, 20:44
#2
Tragedia, co więcej powiedzieć
Alister Black is out of WWE
Nie jara mnie już jakoś ta federacja
Rico - nie ma
Alister Black - Nie ma
Plusem jest to że wrócił Cardona, ale minusem to że jest jobberem będąc tak potężnie jak na siebie zbudowany
Lio Rush się wybił w AEW
Jest teraz hot stuff, a WWE nie potrafiło go wykorzystać (co prawda nikt nie widział wtedy że on jest takim geniuszem jeśli chodzi o udawanie psychola) choć był złotym dzieckiem
Chyba jeden z młodszych w historii całego WWE który zadebiutował w głównym rosterze
Update swojej opinii zrobię jutro po SmackDown
Odpowiedz
Cytuj
EliasBro03
08.05.2026, 20:44 #2
Tragedia, co więcej powiedzieć
Alister Black is out of WWE
Nie jara mnie już jakoś ta federacja
Rico - nie ma
Alister Black - Nie ma
Plusem jest to że wrócił Cardona, ale minusem to że jest jobberem będąc tak potężnie jak na siebie zbudowany
Lio Rush się wybił w AEW
Jest teraz hot stuff, a WWE nie potrafiło go wykorzystać (co prawda nikt nie widział wtedy że on jest takim geniuszem jeśli chodzi o udawanie psychola) choć był złotym dzieckiem
Chyba jeden z młodszych w historii całego WWE który zadebiutował w głównym rosterze
Update swojej opinii zrobię jutro po SmackDown
Odpowiedz
Cytuj
10.05.2026, 06:30
#3
Skoro jestem po oglądaniu Backlash, to warto też pozostawić tutaj kilka słów odnoszących się do obecnej sytuacji w federacji, jak i do samej gali.

Nie da się ukryć, że aktualnie najgłośniejszym tematem są zwolnienia, i całe zamieszanie z "rzekomym" zmuszaniem wrestlerów, do godzenia się na niższe kontrakty. Każde zwolnienie jest mniej lub bardziej bolesne. Każdy o tym raczej dobrze wie. Jednak przy tylu nowych osobach wprowadzanych do Main Rosteru ostatnimi czasy konieczne było zrobienie lekkich czystek. O ile zwolnienie Blacka średnio rozumiem, tak resztę, mniej lub bardziej potrafię zrozumieć. Co do samego produktu - jeśli nie wymaga ktoś cudów, to poziom zawodu nie powinien być aż tak wielki. Aczkolwiek widząc Rhodesa z głównym mistrzostwem, ciężko być zadowolonym, bo przydałoby się odświeżenie w Main Eventowej scenie.

A skoro wspomniałem o Backlash, to przejdę i zatem do niego. Sam poziom walk lekko zaskoczył, bo oczekiwałem chłamu. W openerze poza jednym poważniejszym botchem, walka była całkiem przyjemna i w sumie cieszy fakt, że Bronowi udało się zgarnąć dużą wygraną. Później Trick pokonujący Zayna to kolejna dobra decyzja. Obecna sytuacja Samiego i te balansowanie (jeszcze) między byciem heelem a facem może ciekawić mniej lub bardziej. Jeśli miałoby to oznaczać trzymanie go z daleka od pasów, to jestem jak najbardziej za. Sam Trick jest jedną z jaśniejszych gwiazd na SmackDown, więc wygrana nie dziwi, ale weźcie tylko od niego w cholerę Yachty'ego. Walki z udziałem Danhausena nie będę omawiał, bo to typowa wstawka komediowa, która mogła cieszyć mniej lub bardziej i z rzeczy wartych odnotowania, był powrót El Torito jako Mini Hausena. Walka kobiet ze względu na skład nie mogła specjalnie mocno zawieźć i tak też było. Całkiem przyjemne widowisko i w sumie człowiek niby zasypiał przy oglądaniu walki, ale bardziej ze względu na godzinę. Walka Romana z Fatu jako pojedynek zamykający galę nie była zła, ale gdyby zamienić ich z uczestnikami Openeru, to nikt by nie był specjalnie smutny (gdyby nie stawka ich walki oczywiście). Jakby nie to, że każde PLE jest pozbawione swojego klimatu i te plakaty są robione na jedno kopyto, to człowiek by pewnie bardziej to wychwalał, ale tak to cieszy mnie, że dostaliśmy tutaj dłuższe walki niż na Manii, w niektórych przypadkach.

Derrick Mantel
3-0-4
[Obrazek: tablet138754-swerve-strickland2.jpg]
Odpowiedz
Cytuj
Slayer
Zawodowiec
10.05.2026, 06:30 #3
Skoro jestem po oglądaniu Backlash, to warto też pozostawić tutaj kilka słów odnoszących się do obecnej sytuacji w federacji, jak i do samej gali.

Nie da się ukryć, że aktualnie najgłośniejszym tematem są zwolnienia, i całe zamieszanie z "rzekomym" zmuszaniem wrestlerów, do godzenia się na niższe kontrakty. Każde zwolnienie jest mniej lub bardziej bolesne. Każdy o tym raczej dobrze wie. Jednak przy tylu nowych osobach wprowadzanych do Main Rosteru ostatnimi czasy konieczne było zrobienie lekkich czystek. O ile zwolnienie Blacka średnio rozumiem, tak resztę, mniej lub bardziej potrafię zrozumieć. Co do samego produktu - jeśli nie wymaga ktoś cudów, to poziom zawodu nie powinien być aż tak wielki. Aczkolwiek widząc Rhodesa z głównym mistrzostwem, ciężko być zadowolonym, bo przydałoby się odświeżenie w Main Eventowej scenie.

A skoro wspomniałem o Backlash, to przejdę i zatem do niego. Sam poziom walk lekko zaskoczył, bo oczekiwałem chłamu. W openerze poza jednym poważniejszym botchem, walka była całkiem przyjemna i w sumie cieszy fakt, że Bronowi udało się zgarnąć dużą wygraną. Później Trick pokonujący Zayna to kolejna dobra decyzja. Obecna sytuacja Samiego i te balansowanie (jeszcze) między byciem heelem a facem może ciekawić mniej lub bardziej. Jeśli miałoby to oznaczać trzymanie go z daleka od pasów, to jestem jak najbardziej za. Sam Trick jest jedną z jaśniejszych gwiazd na SmackDown, więc wygrana nie dziwi, ale weźcie tylko od niego w cholerę Yachty'ego. Walki z udziałem Danhausena nie będę omawiał, bo to typowa wstawka komediowa, która mogła cieszyć mniej lub bardziej i z rzeczy wartych odnotowania, był powrót El Torito jako Mini Hausena. Walka kobiet ze względu na skład nie mogła specjalnie mocno zawieźć i tak też było. Całkiem przyjemne widowisko i w sumie człowiek niby zasypiał przy oglądaniu walki, ale bardziej ze względu na godzinę. Walka Romana z Fatu jako pojedynek zamykający galę nie była zła, ale gdyby zamienić ich z uczestnikami Openeru, to nikt by nie był specjalnie smutny (gdyby nie stawka ich walki oczywiście). Jakby nie to, że każde PLE jest pozbawione swojego klimatu i te plakaty są robione na jedno kopyto, to człowiek by pewnie bardziej to wychwalał, ale tak to cieszy mnie, że dostaliśmy tutaj dłuższe walki niż na Manii, w niektórych przypadkach.

Derrick Mantel
3-0-4
[Obrazek: tablet138754-swerve-strickland2.jpg]
Odpowiedz
Cytuj
15.05.2026, 09:22
#4
Jeśli też mogę swój rancik opublikować, to bardzo chętnie coś napiszę.

Tragedia. To co się w WWE obecnie odpierdala, to tragedia. Od kiedy swoje brudne łapska na produkcie położyło TKO tego kurwa nie da się oglądać. Storyline’y z dupy, te o pasy midcardowe tak samo. Obecnie program o pas midcardowy, to że jeden się broni, staje dwóch pretendentów i mamy waleczkę. I tak cały czas, nic się w tej kwestii nie zmienia od jakiego czasu. Gwiazdy NXT, czyli Twojej rozwojówki, z której awansują jako obiecujące gwiazdy z, nierzadko, ciekawymi gimmickami, przepadają w main rosterze w ścieku niedorzeczności. Nawet Oba Femi promowany na kolejną bestię, to już gdzieś czytałem, że WWE nie ma na niego pomysłu. Gunther tak samo. W ogóle zatrudniają wrestlerów, których wcześniej zwolnili, żeby później znowu ich zwolnić, bo brak pomysłów/cięcia budżetowe. Dramat. Mam wrażenie, że decyzje podejmowane są pod wpływem chwili w sensie „zatrudnijmy go, dobrze się sprzedaje, da nam spoko wyświetlenia na YT i FB!”, ale za tym nic nie idzie dalej. Kwestia gimmicków to w ogóle żart. Nie jestem w stanie wymienić żadnego ciekawego gimmicku. Nie mówię, że mają być niewiadomo jacy ci zawodnicy, ale żeby byli chociaż jacyś, a nie tak jak teraz każdy jest przezroczysty, bezbarwny. W ogóle bawi mnie też to, że jest główny mistrz, który ogłasza, że będzie przez cały czerwiec na RAW, a wcześniej był part-timerem. No kurwa, dziękujemy Ci łaskawy panie. I jeszcze to wpiedalanie celebrytów na siłę. Ktoś powie teraz, że byli oni w WWE od zawsze i to jest prawda, niemniej jednak wcześniej było to jakoś ze smakiem wszystko prowadzone. TKO jest zadowolone z tego jak dobrze wypadają celebryci i będą dalej ich brać do gal. To przecież jest wypaczenie. A na dodatek, są to jedne z głównych postaci na Wrestlemanii. Wrestlemania 42 to w ogóle był jakiś żart. To był speedrun Wrestlemania any%. Zarwałem pierwszą noc i tylko się wkurwiłem, bo nie było pól dobrego pojedynku. Po tej gali coś we mnie pękło i już w ogóle nie interesuje mnie co się dzieje w WWE, bo to nie jest obecnie dobra federacja. Chuj z tym, że coraz więcej jest kasy, skoro jakości prawie wcale. Coraz mniej tego wrestlingu w wrestlingu. Kiedy WWE przeszło na Netflix cieszyłem się, bo nareszcie miałem miejsce, gdzie bez najmniejszego problemu mogę sobie oglądać tygodniówkę. Nie chciało mi się wcześniej włączać tych stronek, a subskrypcję Netflixa mam wykupioną od bardzo dawna. I przez jakiś czas oglądałem NXT, RAW i SD, lecz po pewnym czasie stwierdziłem, że to jest powtarzalne gówno, na które nie będę tracić więcej czasu.

Przepraszam za ten emocjonalny ton, ale WWE oglądam od początku mojej przygody z wrestlingiem i to co zrobiło TKO z tą federacją, to jest jakiś kryminał.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2026, 09:25 przez Zimny.

Wrestler:
Derek Halloway

Achievements:
- LPW Eternal Champion (1 time, current) (1+ day; 0 defenses

Last Match:
Elysium #2: Derek Halloway & Mike F’N Brutal vs Zack Sabre Jr. & Edgar Dickinson - No contest
Odpowiedz
Cytuj
Zimny
Eternal Champion
15.05.2026, 09:22 #4
Jeśli też mogę swój rancik opublikować, to bardzo chętnie coś napiszę.

Tragedia. To co się w WWE obecnie odpierdala, to tragedia. Od kiedy swoje brudne łapska na produkcie położyło TKO tego kurwa nie da się oglądać. Storyline’y z dupy, te o pasy midcardowe tak samo. Obecnie program o pas midcardowy, to że jeden się broni, staje dwóch pretendentów i mamy waleczkę. I tak cały czas, nic się w tej kwestii nie zmienia od jakiego czasu. Gwiazdy NXT, czyli Twojej rozwojówki, z której awansują jako obiecujące gwiazdy z, nierzadko, ciekawymi gimmickami, przepadają w main rosterze w ścieku niedorzeczności. Nawet Oba Femi promowany na kolejną bestię, to już gdzieś czytałem, że WWE nie ma na niego pomysłu. Gunther tak samo. W ogóle zatrudniają wrestlerów, których wcześniej zwolnili, żeby później znowu ich zwolnić, bo brak pomysłów/cięcia budżetowe. Dramat. Mam wrażenie, że decyzje podejmowane są pod wpływem chwili w sensie „zatrudnijmy go, dobrze się sprzedaje, da nam spoko wyświetlenia na YT i FB!”, ale za tym nic nie idzie dalej. Kwestia gimmicków to w ogóle żart. Nie jestem w stanie wymienić żadnego ciekawego gimmicku. Nie mówię, że mają być niewiadomo jacy ci zawodnicy, ale żeby byli chociaż jacyś, a nie tak jak teraz każdy jest przezroczysty, bezbarwny. W ogóle bawi mnie też to, że jest główny mistrz, który ogłasza, że będzie przez cały czerwiec na RAW, a wcześniej był part-timerem. No kurwa, dziękujemy Ci łaskawy panie. I jeszcze to wpiedalanie celebrytów na siłę. Ktoś powie teraz, że byli oni w WWE od zawsze i to jest prawda, niemniej jednak wcześniej było to jakoś ze smakiem wszystko prowadzone. TKO jest zadowolone z tego jak dobrze wypadają celebryci i będą dalej ich brać do gal. To przecież jest wypaczenie. A na dodatek, są to jedne z głównych postaci na Wrestlemanii. Wrestlemania 42 to w ogóle był jakiś żart. To był speedrun Wrestlemania any%. Zarwałem pierwszą noc i tylko się wkurwiłem, bo nie było pól dobrego pojedynku. Po tej gali coś we mnie pękło i już w ogóle nie interesuje mnie co się dzieje w WWE, bo to nie jest obecnie dobra federacja. Chuj z tym, że coraz więcej jest kasy, skoro jakości prawie wcale. Coraz mniej tego wrestlingu w wrestlingu. Kiedy WWE przeszło na Netflix cieszyłem się, bo nareszcie miałem miejsce, gdzie bez najmniejszego problemu mogę sobie oglądać tygodniówkę. Nie chciało mi się wcześniej włączać tych stronek, a subskrypcję Netflixa mam wykupioną od bardzo dawna. I przez jakiś czas oglądałem NXT, RAW i SD, lecz po pewnym czasie stwierdziłem, że to jest powtarzalne gówno, na które nie będę tracić więcej czasu.

Przepraszam za ten emocjonalny ton, ale WWE oglądam od początku mojej przygody z wrestlingiem i to co zrobiło TKO z tą federacją, to jest jakiś kryminał.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2026, 09:25 przez Zimny.

Wrestler:
Derek Halloway

Achievements:
- LPW Eternal Champion (1 time, current) (1+ day; 0 defenses

Last Match:
Elysium #2: Derek Halloway & Mike F’N Brutal vs Zack Sabre Jr. & Edgar Dickinson - No contest
Odpowiedz
Cytuj
15.05.2026, 09:30
#5
Muszę się niestety zgodzić. Pierwszy rok po zniknięciu Vince'a wyglądał jeszcze obiecująco, ale im dalej w las, tym było gorzej. Storyline'y to straszna bieda w tej erze. Totalny brak pomysłów na cokolwiek. Nawet za późnego Vince'a ta federacja nie kojarzyła się z aż tak ordynarnym skakaniem na kasę jak teraz. A wisienką na torcie jest oczywiście klaun Rhodes. Serio, odrzut z AEW został promowany na mistrza WWE XDDDD no trzymajcie mnie. Największe nieporozumienie jakie w życiu widziałem w main eventach, może wyłączając schyłkowe WCW. Nawet za Mahalem zatęskniłem. Zresztą w tym roku widziałem tylko Royal Rumble i raczej nie obejrzę więcej.
Odpowiedz
Cytuj
Raptor
Moderatorzy
15.05.2026, 09:30 #5
Muszę się niestety zgodzić. Pierwszy rok po zniknięciu Vince'a wyglądał jeszcze obiecująco, ale im dalej w las, tym było gorzej. Storyline'y to straszna bieda w tej erze. Totalny brak pomysłów na cokolwiek. Nawet za późnego Vince'a ta federacja nie kojarzyła się z aż tak ordynarnym skakaniem na kasę jak teraz. A wisienką na torcie jest oczywiście klaun Rhodes. Serio, odrzut z AEW został promowany na mistrza WWE XDDDD no trzymajcie mnie. Największe nieporozumienie jakie w życiu widziałem w main eventach, może wyłączając schyłkowe WCW. Nawet za Mahalem zatęskniłem. Zresztą w tym roku widziałem tylko Royal Rumble i raczej nie obejrzę więcej.
Odpowiedz
Cytuj
15.05.2026, 10:23
#6
Ja RR nie oglądałem i dobrze, bo też bym się tylko wkurwił. Ile raz można promować Romana, brakuje świeżości wokół ME.

Wrestler:
Derek Halloway

Achievements:
- LPW Eternal Champion (1 time, current) (1+ day; 0 defenses

Last Match:
Elysium #2: Derek Halloway & Mike F’N Brutal vs Zack Sabre Jr. & Edgar Dickinson - No contest
Odpowiedz
Cytuj
Zimny
Eternal Champion
15.05.2026, 10:23 #6
Ja RR nie oglądałem i dobrze, bo też bym się tylko wkurwił. Ile raz można promować Romana, brakuje świeżości wokół ME.

Wrestler:
Derek Halloway

Achievements:
- LPW Eternal Champion (1 time, current) (1+ day; 0 defenses

Last Match:
Elysium #2: Derek Halloway & Mike F’N Brutal vs Zack Sabre Jr. & Edgar Dickinson - No contest
Odpowiedz
Cytuj
16.05.2026, 09:36
#7
Dlatego ja od dłuższego czasu nie oglądam już WWE nie licząc jakiś specyficznych okazji typu RR, MitB czy Wrestlemania. Gdzieś tam cały czas sobie śledzę co tam się dzieję na co dzień i widać, że zarządza tym ktoś, nie ma mózgu. Zwolnienia zawsze jak były to raczej marginalnych postaci, a w dzisiejszych czasach zwalniają gości co normalnie na bieżąco występują i coś tam sobą reprezentują, a zamiast nich lepiej jest wziąć influencera co po 2-3 galach znudzi mu się zabawa w wrestling. Swoją drogą to tego i tak już na dłuższą metę nie da się normalnie oglądać odkąd przeszli na Netflix i na galach PLE jest więcej czasu reklamowego niż samych walk.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
Yarexon
Colosseum
16.05.2026, 09:36 #7
Dlatego ja od dłuższego czasu nie oglądam już WWE nie licząc jakiś specyficznych okazji typu RR, MitB czy Wrestlemania. Gdzieś tam cały czas sobie śledzę co tam się dzieję na co dzień i widać, że zarządza tym ktoś, nie ma mózgu. Zwolnienia zawsze jak były to raczej marginalnych postaci, a w dzisiejszych czasach zwalniają gości co normalnie na bieżąco występują i coś tam sobą reprezentują, a zamiast nich lepiej jest wziąć influencera co po 2-3 galach znudzi mu się zabawa w wrestling. Swoją drogą to tego i tak już na dłuższą metę nie da się normalnie oglądać odkąd przeszli na Netflix i na galach PLE jest więcej czasu reklamowego niż samych walk.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
17.05.2026, 18:09
#8
Tak widzę obecny poziom w WWE:

[Obrazek: comment_9Be5TmN5g7NB8cNbyLMjOqoIiK6i2oH9.jpg]

Choć nie, przesadziłem. Panowie z obrazka dawali o niebo lepsze widowisko.

Chicago, LPW Ascencion 05.07.2026 r. - Niekoloryzowane, Eliasowane.
[Obrazek: hL53oWa.png]
Odpowiedz
Cytuj
Michał
Zawodowiec
17.05.2026, 18:09 #8
Tak widzę obecny poziom w WWE:

[Obrazek: comment_9Be5TmN5g7NB8cNbyLMjOqoIiK6i2oH9.jpg]

Choć nie, przesadziłem. Panowie z obrazka dawali o niebo lepsze widowisko.

Chicago, LPW Ascencion 05.07.2026 r. - Niekoloryzowane, Eliasowane.
[Obrazek: hL53oWa.png]
Odpowiedz
Cytuj
18.05.2026, 21:49
#9
Może mnie ktoś oświeci, o co chodzi z pomysłem na ten finisher Fatu? Ta cała z dupy otoczka, że to jest jakiś legendarny ruch, a nie dość że wygląda jak wygląda (a wygląda źle) to mam wrażenie, że pierwsze o tym słyszę

[Obrazek: e67dc8417560f96d92a455ae27c99c58.jpg]
Odpowiedz
Cytuj
Emiel Regis
Elysium
18.05.2026, 21:49 #9
Może mnie ktoś oświeci, o co chodzi z pomysłem na ten finisher Fatu? Ta cała z dupy otoczka, że to jest jakiś legendarny ruch, a nie dość że wygląda jak wygląda (a wygląda źle) to mam wrażenie, że pierwsze o tym słyszę