Legion Pro Wrestling
Legion Pro Wrestling E-Fed Tygodniówki Colosseum #3 - Louisville, Kentucky - 13.06.2026

Colosseum #3 - Louisville, Kentucky - 13.06.2026

Colosseum #3 - Louisville, Kentucky - 13.06.2026

Strony (2): Wstecz 1 2
16.06.2026, 20:45
#11
Butla/Uszczelka
Fajny segment na takie otwarcie łagodne gali. Fajnie się to czytało z resztą jak wszystko co Varost pisze swoim Uszczelką. Widać trochę, że Zbyszek prowadzi trochę jeszcze Zygmunta w tych segmentach. Fajne porównanie rywali, którzy awansowali w turnieju do grzybów, w sumie nawet dosyć celnie uargumentowane. Zygmunt stara się dorównać poziomem w tych segmentach Zbychowi, ale sam nie wygląda tutaj jakoś tragicznie.

Komentatorzy
Hajto i Cole jak co tydzień fajne wprowadzenie do karty nam zapewniają. Fajnie, że są jacyś, ale też nie starają się grać pierwszych skrzypiec tylko zostawiają to zawodnikom. Ricochet z kolei jako gość moim zdaniem spisał się nieco gorzej niż poprzednicy, ale cały czas nie było tragedii. Fajny wstęp ogólnie.

McŁowicz/Blaze/Uszczelka/Riddle
Na początek mamy Roba i muszę przyznać, że w Pobitych Garach mimo tego, że były długie to jakoś bardziej czułem, że gada jak Makłowicz. Co prawda cały czas używa tych tekstów związanych z kuchnią, ale tutaj np miałem tylko momenty gdzie czytałem to głosem Makłowicza, a tam praktycznie całe takie wypowiedzi były. Nie wiem czy taki jest zamysł, ale bardziej mi pasowało jak to wcześniej było. W końcu dostaliśmy dłuższe promo od Axela i jak dla mnie utrzymał poziom. Niby to jest taki po prostu typowy face kochany przez fanów, ale cały czas czuć od niego taką charyzmę, wyczucie momentu kiedy dać pocheerować publiczności. Fajnie też, że trzyma się gimmicku i nie gada, że jemu jakoś mega zależy na tym pasie. Następnie wchodzi nam Uszczelka i widać od razu, że cały czas trzyma się klimatu swojej postaci. Czuć w tej wypowiedzi takiego typowego Polaka Janusza od niego. Co prawda argumenty użyte co do Roba jakoś nie specjalnie mnie przekonują to te w stronę Blaze’a były już jak najbardziej celne. Kenneth na końcu bardzo fajnie w swoim stylu podsumował swoich potencjalnych dalszych rywali w turnieju. Bardzo fajnie również wplótł w promo, że nie doceniają go w Power Rankingu, moim zdaniem zawsze jest na plus wplatanie takich rzeczy nie strikte z gali. Dobrze odniósł się również na końcu do Rybacka. Na koniec jeszcze mamy RVD’ego, który po tym jak ostatnio trochę był popychadłem wychodzi powoli na tego co chce i będzie tutaj rządził. Fajnie, że zakazał interwencji, bo Riddle pewnie już ręce zacierał na walkę Rybacka. Najlepiej wypadł tutaj moim zdaniem Riddle, najgorzej z kolei McŁowicz.

El Garra de Gato
Bardzo fajne wejście z jego strony do federacji. Czuć było klimat tej postaci od samego początku. Dobrze przedstawił na czym mu najbardziej zależy zgodnie z gimmickiem. Jak zobaczyłem zapis to wydawał mi się dziwny ten pomysł na gimmick, ale dam temu szansę i chcę zobaczyć jak kociarz pokaże się kiedy stanie na przeciwko niego jakiś rywal. Cieszę się też, że na pierwsze promo nie dał ściany tekstu jak co poniektórzy potrafią zrobić tylko skupił się na tym, żeby czytając to dało się wczuć w postać.

Jorge Cavazos vs. Zygmunt Butla
Całkiem przyjemna walka na otwarcie gali. Trochę się zdziwiłem jak Zygmunt dał radę podnieść Meksykanina, ale jak już ktoś wcześniej napisał Butla też nie jest taki mały. Fajnie, że ten kto pisał tą walkę nie zapomniał o wstawkach z Zbyszkiem Uszczelką. Co do samej walki to jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że mało kontr było w tej walce. Mogłaby walka być bardziej dynamiczna z większą ilością zwrotów akcji, ale nie ma tragedii. Zygmunt wygląda coraz lepiej jako postać, ale Jorge również moim zdaniem i chyba nie tylko ma ostatnio dobry czas. Jak dla mnie zrobił duży progres zasłużenie tutaj osiągnął zwycięstwo. Awansował w turnieju, ale czy jest w stanie przejść dalej w turnieju? Dalej już będzie mega ciężko, bo tam na niego czekają najlepsi z najlepszych.

Dan Dowson
Dan fajnie nam przedstawił co zamierza robić w najbliższym czasie. W sumie fajnie, że mówi, że nie chce gonić za pasami, bo taka persona jak on jeżeli będzie na takim poziomie na jakim był to i tak na to sobie zapracuje. Mam nadzieję, że dostanie niedługo jakiegoś konkretnego rywala, z którym będzie mógł rywalizować, bo takie gadanie do publiczności, że dziad będzie chciał pokazać młodym gdzie ich miejsce może się szybko przejeść.

Lopez/Dolnick/RVD
Czytając wstęp do tego segmentu mam wrażenie jakbym czytał scenariusz jakiejś dobrej komedii xd. Carni bardzo dobrze czuje obie postacie i widać, że dobrze wykorzystuje tego Dolnicka w segmentach do promocji swojego Lopeza. Mamy pierwszą wypowiedź Roba i fajnie, że stara się odbudować swoją reputację po pierwszych galach. Dobrze się tutaj pokazuje jako gość rządzący twardą ręką. Potem przemawia Jose i mamy dwa bardzo fajne i trafne strzały w stronę Hilla i Butli. Ta arogancja, którą ma wpisaną w gimmicku aż się wylewa z niego w tym segmencie. Potem jeszcze na koniec przemawia Rob i dosyć dobrze odbija piłeczkę, którą rzucił mu Lopez. Podoba mi się argument z Realem i tym, że będzie lepszym GM’em. Fajny segment, dobrze mi się to czytało.

Salvador vs. Derek Halloway
Fajnie, że mamy takie przerywniki, które czasem odchodzą od całej powagi gali. Rozwiązanie samej walki oczywiście jak najbardziej logiczne. Fajnie, że obydwa gimmicki zawodników zostały gdzieś podkreślone w tej walce. Dobrze, że Halloway wygrał nawet taką walkę, bo w turnieju dostał dwie porażki szybkie, a jest całkiem dobrą postacią, którą fajnie się czyta, więc dobrze by było nie zakopywać go kompletnie mimo, że tak bardzo on zwycięstw nie potrzebuje, żeby jego postać się dało oglądać.

Derrick Mantel
Kurde ciężko się jest zazwyczaj dobrze pokazać w wywiadzie i tutaj odniosłem wrażenie, że tak właśnie było. Derrick cały czas gada o tym, że jest normalny i nie chce się na siłę wyróżniać czymś, co do niego nie pokazuje. Mógłby wysunąć argument np, że występuje, żeby pokazać, że każdy zwykły i normalny człowiek może osiągać sukces i robić co kocha, ale może dlatego taką drogą nie poszedł, bo z założenia to tweener ma być chyba. Na razie cały czas niczym się nie wyróżnia. Może pomogło by jego postaci jakby jakiś feud z kimś zaczął i miałby gadać o konkretnym rywalu.

Edgar Dickinson
Mamy kolejny segment, w którym na samym początku mamy bardzo klimatyczny opis, do którego Emiel zdążył już nas przyzwyczaić. Dickinson w końcu do nas zdecydował się przemówić. Moim zdaniem jakoś to mocno dupy nie urywało. Było to poprawne i wytłumaczył nam w sumie co on chce robić w LPW i na czym mu zależy, ale nie porwała mnie jakoś bardzo jego wypowiedź. Może to kwestia tego, że mi postacie z takim słownictwem i sposobem wypowiedzi jak jakiś poeta nie specjalnie podchodzą.

Edgar Dickinson vs. Derrick Mantel
Edgar zostaje zwycięzcą tego pojedynku. Mimo, że jego segment mnie nie porwał w tym tygodniu to jednak zasłużenie przechodzi dalej, bo Derrick jak na razie jest taki trochę za mało barwny dla mnie w swojej postaci. Mam nadzieję, że Slayer coś wymyśli, żeby jakoś rozwinąć tą swoją postać, bo na razie mało wyróżnia się z reszty rosteru, a właśnie takie postacie chyba wszyscy chcemy oglądać.

Escobar/Steele
Tutaj oczywiście odniosę się tylko do postaci Kamyka. Wydaje mi się, że już jest lepiej niż tydzień temu. Czytając to odnoszę wrażenie jakby trochę lepiej już czuł swoją postać. Kupuję te argumenty, których używa, żeby przekonać Prestona. Jedyne do czego możnaby się przyczepić to próba bagatelizowania porażek i gadania, że on i tak jest gwiazdą, która złota nie potrzebuje. Trochę to brzmi jakby sam sobie zaprzeczał. A no i można też podkreślić opis na samym początku, który dobrze przenosi nas myślami do świata bogaczy.

Ryback
Szczerze mówiąc mi zdecydowanie lepiej czyta się segmenty takiego heelowego Rybacka niż tego śmieszkowego. Dało się wczuć szybko w klimat proma dzięki udostępnionym obrazkom. Logicznie wytłumaczył dlaczego wziął się za Riddle’a. Podobał mi się argument z tirem. Na końcu dał również celne strzały w kierunku Prestona. Bardzo dobry segment moim zdaniem w jego wykonaniu i Ryback moim zdaniem zaczyna wchodzić na coraz wyższy poziom.

LSDM vs. Mateusz MW
Naprawdę bardzo fajna walka. Było dużo zwrotów akcji, dużo kontr. Obaj mogli się bardzo dobrze pokazać w ringu. Zauważyłem, że Francuz ma bardzo dużo submissionów w movesecie. Może warto by w związku z tym kiedyś zrobić program LSDM vs. ZSJ o najlepszego zawodnika od poddań. Zdziwiło mnie, że Mateusz zrobił w walce Swanton Bomb. Wydawało mi się, że to typowy polski kark co wszystko by najlepiej na siłę robił. Co do samego wyniku walki to chyba nikt raczej nie spodziewał się, że Mateusz tutaj wygra już teraz. Co prawda poprawił się w stosunku do pierwszych dwóch gal, ale nie na tyle, żeby móc realnie rywalizować tu z Francuzem.

LSDM promo
Lord znowu dał nam całkiem przyjemne promo. Fajnie wytłumaczył na czym mu najbardziej zależy. Dobrze postrzelał obelgami w stronę publiczności jak heel. Z początku trochę nie można było zrozumieć dlaczego mówi “my”, ale szybko się to rozjaśniło. Mógłby co prawda moim zdaniem ciut więcej dać takich słów typowych dla takiego arystokraty starych czasów, żeby bardziej wczuć się w gimmick postaci, ale tak czy siak było to całkiem przyjemne promo z jego strony. W sumie aż dziwne, że już trzecią galę z rzędu daje promo w powietrze i nie wygląda przy tym źle.

Ryback vs. Preston Steele
Tutaj z kolei mamy walkę głównie skupioną na tym, żeby opowiadać historię między Escobarem, a Steelem. Obaj zawodnicy pokazali tutaj swój styl w ringu i nie zostali postawieni w sytuacji, że ktoś tutaj miał dłuższy czas dominacji. Całkiem przyzwoita walka ogólnie. Co do wyniku walki to przed galą nie byłem przekonany kto tutaj wygra, ale jak zobaczyłem segment na galę od Rybacka to muszę przyznać, że zasłużenie wygrał. Na obronę swojego zawodnika fajnie, że nie przegrał tak w 100% czysto tylko trochę przez zamieszanie jakie stworzył Miguel. Ciekawe jak się potoczą losy bogaczy, bo jak na razie ciężkie są początki tej współpracy.

Mike F’N Brutal
Brutal daje wywiad typowo w swoim stylu. Widać, że pisanie wywiadu gdzie kto inny odgrywa osobę od wywiadów wypada zdecydowanie lepiej niż jak wszystko sam pisze użytkownik. Argument, że hardcore to nie tylko te ekstremalne walki jest bez sensu. Taki trochę jakby na siłę chciał tak powiedzieć, bo na razie dostaje walki bez stypulacji. Z jednej strony gada teraz, że ma w dupie zdanie innych, z drugiej chyba nawet w newsach było, że latał Brutal po zapleczu wkurwiony. Jak dla mnie dużo tutaj niespójności było w tym wywiadzie. Fajnie, że na końcu miał szansę rozwalić sobie Eliasa, bo jego postać nie ma najlepszego czasu ostatnio biorąc pod uwagę z kim tutaj też zawalczy i potrzebuje jakiejkolwiek podbudowy jeżeli coś z niego na być.

Zack Sabre Jr
Bardzo fajny pomysł tutaj wymyślił ShowOff. Zawsze lepiej czyta się coś takiego niż zwykłe mówione promo z ringu czy zaplecza. Świetnie moim zdaniem wypunktował fakty jakie chyba najbardziej kują wszystkich w oczy apropos Brutala. Dobrze, że wspomniał o przeklinaniu, o tym, że nie jest wrestlerem (co pasuje do jego gimmicku) oraz o ECW. Widać, że Zack zaczyna nam się rozkręcać i zaczyna aspirować do tego, żeby jednak nie oddać szansy na pas bez walki.

Jose Lopez vs. Jean-Pierre Dolnick
Fajnie jest przeczytać taką walkę w odskoczni do tych poważnych pojedynków. Ten, kto pisał ten pojedynek zrobił świetną robotę, bo ubaw był przedni przy czytaniu poczynań grubasa z Konga. Co do samego przebiegu i wyniku to chyba wszyscy wiedzieli, że tak to się właśnie skończy. Po walce pojawia się kolejny klaun, którego Lopez też szybko rozwalił. Fajnie to wymyślili dla Jose, bo niby nie bierze udziału w turnieju, ale cały czas dzieje się z nim coś ciekawego.

Halloway/Mateusz MW
Już samo wprowadzenie do tego segmentu świetnie się czyta. Ta sytuacja z tą kanapką i tym ustawieniem kamery idealnie pasuje do jego osoby. Co do samej wypowiedzi to dobrze wytłumaczył się porażki w turnieju zgodnie ze swoim gimmickiem i dobrze zaczepił Mateusza jednocześnie dalej się trzymając swojej postaci. Mateusz potem wjeżdża z takimi trochę prostackim wyzwiskami w stronę Dereka, chociaż też trzeba przyznać, że wygląda to trochę lepiej niż na pierwszych dwóch galach, jakoś bardziej te jego zdania mają sens oprócz stwierdzenia, że cała Polska to zobaczy skoro galę są w USA. Na koniec jeszcze Halloway domyka nam ten segment w swoim stylu. Całkiem przyjemnie się to czytało.

Cavazos
Jorge ma już swoją tequilę, ma swoją siłownie. Trochę się to gryzie, bo gada, że miał ciężko i na wszystko sam pracował, a takie rzeczy raczej bardziej do bogaczy pasują. Co do samego to bardzo fajny pomysł z tym dzieciakami i starcem, aby podkreślić jego face’owy charakter i to, że jest inny niż wszyscy luchadorzy. Mamy również rozwinięcie jego historii, którą jak najbardziej kupuje. Meksykanin wyraźnie z gali na galę zaczyna się rozkręcać. Jak tak dalej pójdzie to może z czasem uda mu się zakręcić w ME.

Zack Sabre Jr vs. Mike F’N Brutal
Całkiem dobrze rozpisana walka jak na walkę wieczoru. Nie było tak, że jeden z nich był lany przez cały pojedynek. Fajne odniesienie w walce do klepania Brutala z ostatniej walki z Riddlem. Lubię takie wstawki nawet w walkach. Dobrze został podkreślony styl walki Brutala jak i Zacka. Co do samego rozwiązania to fajnie, że Mike nie przegrał tak do końca czysto, bo jakby znowu klepał po czystym pojedynku to ciężko byłoby go w tym momencie odratować. Zack oczywiście jest tutaj jak dla mnie zasłużonym zwycięzcą i wydaje mi się, że jak się jeszcze zepnie ShowOff to ma szansę namieszać jeszcze w turnieju patrząc na jaki poziom zaczyna wchodzić. Cieszę się też, że dla Brutala coś tam zostało wymyślone mimo, że już nie bierze udziału w turnieju, bo dziwnie by wyglądało, że gość, który ma jedną z najdłuższych karier tutaj (w sensie sam zawodnik, nie user) odpada z turnieju i przepada trochę w rosterze.

Zakończenie
Może trochę się przypierdalam bez sensu, ale dopiero co skończyła się walka wieczoru, a tu znikąd pojawił się stół w ringu. Nie lepiej było tu wcisnąć jakieś promo na zapleczu, żeby wyglądało to logiczniej? Fajnie, że zostało podkreślone, że ostatnią kulka ze zwycięzcą walki wieczoru została odrzucona, a nie z góry założone zostało kto wygra. Ciekawe jak były rozlosowane pary? W sensie o kolejność podawania par, bo nie podważam, że losowanie się odbyło. Trochę się zdziwiłem, że z samego brawlu zwycięsko wyszedł Jorge, bo ze wszystkich zawodników chyba jest największym underdogiem w tych starciach.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
Yarexon
Colosseum
16.06.2026, 20:45 #11
Butla/Uszczelka
Fajny segment na takie otwarcie łagodne gali. Fajnie się to czytało z resztą jak wszystko co Varost pisze swoim Uszczelką. Widać trochę, że Zbyszek prowadzi trochę jeszcze Zygmunta w tych segmentach. Fajne porównanie rywali, którzy awansowali w turnieju do grzybów, w sumie nawet dosyć celnie uargumentowane. Zygmunt stara się dorównać poziomem w tych segmentach Zbychowi, ale sam nie wygląda tutaj jakoś tragicznie.

Komentatorzy
Hajto i Cole jak co tydzień fajne wprowadzenie do karty nam zapewniają. Fajnie, że są jacyś, ale też nie starają się grać pierwszych skrzypiec tylko zostawiają to zawodnikom. Ricochet z kolei jako gość moim zdaniem spisał się nieco gorzej niż poprzednicy, ale cały czas nie było tragedii. Fajny wstęp ogólnie.

McŁowicz/Blaze/Uszczelka/Riddle
Na początek mamy Roba i muszę przyznać, że w Pobitych Garach mimo tego, że były długie to jakoś bardziej czułem, że gada jak Makłowicz. Co prawda cały czas używa tych tekstów związanych z kuchnią, ale tutaj np miałem tylko momenty gdzie czytałem to głosem Makłowicza, a tam praktycznie całe takie wypowiedzi były. Nie wiem czy taki jest zamysł, ale bardziej mi pasowało jak to wcześniej było. W końcu dostaliśmy dłuższe promo od Axela i jak dla mnie utrzymał poziom. Niby to jest taki po prostu typowy face kochany przez fanów, ale cały czas czuć od niego taką charyzmę, wyczucie momentu kiedy dać pocheerować publiczności. Fajnie też, że trzyma się gimmicku i nie gada, że jemu jakoś mega zależy na tym pasie. Następnie wchodzi nam Uszczelka i widać od razu, że cały czas trzyma się klimatu swojej postaci. Czuć w tej wypowiedzi takiego typowego Polaka Janusza od niego. Co prawda argumenty użyte co do Roba jakoś nie specjalnie mnie przekonują to te w stronę Blaze’a były już jak najbardziej celne. Kenneth na końcu bardzo fajnie w swoim stylu podsumował swoich potencjalnych dalszych rywali w turnieju. Bardzo fajnie również wplótł w promo, że nie doceniają go w Power Rankingu, moim zdaniem zawsze jest na plus wplatanie takich rzeczy nie strikte z gali. Dobrze odniósł się również na końcu do Rybacka. Na koniec jeszcze mamy RVD’ego, który po tym jak ostatnio trochę był popychadłem wychodzi powoli na tego co chce i będzie tutaj rządził. Fajnie, że zakazał interwencji, bo Riddle pewnie już ręce zacierał na walkę Rybacka. Najlepiej wypadł tutaj moim zdaniem Riddle, najgorzej z kolei McŁowicz.

El Garra de Gato
Bardzo fajne wejście z jego strony do federacji. Czuć było klimat tej postaci od samego początku. Dobrze przedstawił na czym mu najbardziej zależy zgodnie z gimmickiem. Jak zobaczyłem zapis to wydawał mi się dziwny ten pomysł na gimmick, ale dam temu szansę i chcę zobaczyć jak kociarz pokaże się kiedy stanie na przeciwko niego jakiś rywal. Cieszę się też, że na pierwsze promo nie dał ściany tekstu jak co poniektórzy potrafią zrobić tylko skupił się na tym, żeby czytając to dało się wczuć w postać.

Jorge Cavazos vs. Zygmunt Butla
Całkiem przyjemna walka na otwarcie gali. Trochę się zdziwiłem jak Zygmunt dał radę podnieść Meksykanina, ale jak już ktoś wcześniej napisał Butla też nie jest taki mały. Fajnie, że ten kto pisał tą walkę nie zapomniał o wstawkach z Zbyszkiem Uszczelką. Co do samej walki to jedyne do czego mogę się przyczepić to to, że mało kontr było w tej walce. Mogłaby walka być bardziej dynamiczna z większą ilością zwrotów akcji, ale nie ma tragedii. Zygmunt wygląda coraz lepiej jako postać, ale Jorge również moim zdaniem i chyba nie tylko ma ostatnio dobry czas. Jak dla mnie zrobił duży progres zasłużenie tutaj osiągnął zwycięstwo. Awansował w turnieju, ale czy jest w stanie przejść dalej w turnieju? Dalej już będzie mega ciężko, bo tam na niego czekają najlepsi z najlepszych.

Dan Dowson
Dan fajnie nam przedstawił co zamierza robić w najbliższym czasie. W sumie fajnie, że mówi, że nie chce gonić za pasami, bo taka persona jak on jeżeli będzie na takim poziomie na jakim był to i tak na to sobie zapracuje. Mam nadzieję, że dostanie niedługo jakiegoś konkretnego rywala, z którym będzie mógł rywalizować, bo takie gadanie do publiczności, że dziad będzie chciał pokazać młodym gdzie ich miejsce może się szybko przejeść.

Lopez/Dolnick/RVD
Czytając wstęp do tego segmentu mam wrażenie jakbym czytał scenariusz jakiejś dobrej komedii xd. Carni bardzo dobrze czuje obie postacie i widać, że dobrze wykorzystuje tego Dolnicka w segmentach do promocji swojego Lopeza. Mamy pierwszą wypowiedź Roba i fajnie, że stara się odbudować swoją reputację po pierwszych galach. Dobrze się tutaj pokazuje jako gość rządzący twardą ręką. Potem przemawia Jose i mamy dwa bardzo fajne i trafne strzały w stronę Hilla i Butli. Ta arogancja, którą ma wpisaną w gimmicku aż się wylewa z niego w tym segmencie. Potem jeszcze na koniec przemawia Rob i dosyć dobrze odbija piłeczkę, którą rzucił mu Lopez. Podoba mi się argument z Realem i tym, że będzie lepszym GM’em. Fajny segment, dobrze mi się to czytało.

Salvador vs. Derek Halloway
Fajnie, że mamy takie przerywniki, które czasem odchodzą od całej powagi gali. Rozwiązanie samej walki oczywiście jak najbardziej logiczne. Fajnie, że obydwa gimmicki zawodników zostały gdzieś podkreślone w tej walce. Dobrze, że Halloway wygrał nawet taką walkę, bo w turnieju dostał dwie porażki szybkie, a jest całkiem dobrą postacią, którą fajnie się czyta, więc dobrze by było nie zakopywać go kompletnie mimo, że tak bardzo on zwycięstw nie potrzebuje, żeby jego postać się dało oglądać.

Derrick Mantel
Kurde ciężko się jest zazwyczaj dobrze pokazać w wywiadzie i tutaj odniosłem wrażenie, że tak właśnie było. Derrick cały czas gada o tym, że jest normalny i nie chce się na siłę wyróżniać czymś, co do niego nie pokazuje. Mógłby wysunąć argument np, że występuje, żeby pokazać, że każdy zwykły i normalny człowiek może osiągać sukces i robić co kocha, ale może dlatego taką drogą nie poszedł, bo z założenia to tweener ma być chyba. Na razie cały czas niczym się nie wyróżnia. Może pomogło by jego postaci jakby jakiś feud z kimś zaczął i miałby gadać o konkretnym rywalu.

Edgar Dickinson
Mamy kolejny segment, w którym na samym początku mamy bardzo klimatyczny opis, do którego Emiel zdążył już nas przyzwyczaić. Dickinson w końcu do nas zdecydował się przemówić. Moim zdaniem jakoś to mocno dupy nie urywało. Było to poprawne i wytłumaczył nam w sumie co on chce robić w LPW i na czym mu zależy, ale nie porwała mnie jakoś bardzo jego wypowiedź. Może to kwestia tego, że mi postacie z takim słownictwem i sposobem wypowiedzi jak jakiś poeta nie specjalnie podchodzą.

Edgar Dickinson vs. Derrick Mantel
Edgar zostaje zwycięzcą tego pojedynku. Mimo, że jego segment mnie nie porwał w tym tygodniu to jednak zasłużenie przechodzi dalej, bo Derrick jak na razie jest taki trochę za mało barwny dla mnie w swojej postaci. Mam nadzieję, że Slayer coś wymyśli, żeby jakoś rozwinąć tą swoją postać, bo na razie mało wyróżnia się z reszty rosteru, a właśnie takie postacie chyba wszyscy chcemy oglądać.

Escobar/Steele
Tutaj oczywiście odniosę się tylko do postaci Kamyka. Wydaje mi się, że już jest lepiej niż tydzień temu. Czytając to odnoszę wrażenie jakby trochę lepiej już czuł swoją postać. Kupuję te argumenty, których używa, żeby przekonać Prestona. Jedyne do czego możnaby się przyczepić to próba bagatelizowania porażek i gadania, że on i tak jest gwiazdą, która złota nie potrzebuje. Trochę to brzmi jakby sam sobie zaprzeczał. A no i można też podkreślić opis na samym początku, który dobrze przenosi nas myślami do świata bogaczy.

Ryback
Szczerze mówiąc mi zdecydowanie lepiej czyta się segmenty takiego heelowego Rybacka niż tego śmieszkowego. Dało się wczuć szybko w klimat proma dzięki udostępnionym obrazkom. Logicznie wytłumaczył dlaczego wziął się za Riddle’a. Podobał mi się argument z tirem. Na końcu dał również celne strzały w kierunku Prestona. Bardzo dobry segment moim zdaniem w jego wykonaniu i Ryback moim zdaniem zaczyna wchodzić na coraz wyższy poziom.

LSDM vs. Mateusz MW
Naprawdę bardzo fajna walka. Było dużo zwrotów akcji, dużo kontr. Obaj mogli się bardzo dobrze pokazać w ringu. Zauważyłem, że Francuz ma bardzo dużo submissionów w movesecie. Może warto by w związku z tym kiedyś zrobić program LSDM vs. ZSJ o najlepszego zawodnika od poddań. Zdziwiło mnie, że Mateusz zrobił w walce Swanton Bomb. Wydawało mi się, że to typowy polski kark co wszystko by najlepiej na siłę robił. Co do samego wyniku walki to chyba nikt raczej nie spodziewał się, że Mateusz tutaj wygra już teraz. Co prawda poprawił się w stosunku do pierwszych dwóch gal, ale nie na tyle, żeby móc realnie rywalizować tu z Francuzem.

LSDM promo
Lord znowu dał nam całkiem przyjemne promo. Fajnie wytłumaczył na czym mu najbardziej zależy. Dobrze postrzelał obelgami w stronę publiczności jak heel. Z początku trochę nie można było zrozumieć dlaczego mówi “my”, ale szybko się to rozjaśniło. Mógłby co prawda moim zdaniem ciut więcej dać takich słów typowych dla takiego arystokraty starych czasów, żeby bardziej wczuć się w gimmick postaci, ale tak czy siak było to całkiem przyjemne promo z jego strony. W sumie aż dziwne, że już trzecią galę z rzędu daje promo w powietrze i nie wygląda przy tym źle.

Ryback vs. Preston Steele
Tutaj z kolei mamy walkę głównie skupioną na tym, żeby opowiadać historię między Escobarem, a Steelem. Obaj zawodnicy pokazali tutaj swój styl w ringu i nie zostali postawieni w sytuacji, że ktoś tutaj miał dłuższy czas dominacji. Całkiem przyzwoita walka ogólnie. Co do wyniku walki to przed galą nie byłem przekonany kto tutaj wygra, ale jak zobaczyłem segment na galę od Rybacka to muszę przyznać, że zasłużenie wygrał. Na obronę swojego zawodnika fajnie, że nie przegrał tak w 100% czysto tylko trochę przez zamieszanie jakie stworzył Miguel. Ciekawe jak się potoczą losy bogaczy, bo jak na razie ciężkie są początki tej współpracy.

Mike F’N Brutal
Brutal daje wywiad typowo w swoim stylu. Widać, że pisanie wywiadu gdzie kto inny odgrywa osobę od wywiadów wypada zdecydowanie lepiej niż jak wszystko sam pisze użytkownik. Argument, że hardcore to nie tylko te ekstremalne walki jest bez sensu. Taki trochę jakby na siłę chciał tak powiedzieć, bo na razie dostaje walki bez stypulacji. Z jednej strony gada teraz, że ma w dupie zdanie innych, z drugiej chyba nawet w newsach było, że latał Brutal po zapleczu wkurwiony. Jak dla mnie dużo tutaj niespójności było w tym wywiadzie. Fajnie, że na końcu miał szansę rozwalić sobie Eliasa, bo jego postać nie ma najlepszego czasu ostatnio biorąc pod uwagę z kim tutaj też zawalczy i potrzebuje jakiejkolwiek podbudowy jeżeli coś z niego na być.

Zack Sabre Jr
Bardzo fajny pomysł tutaj wymyślił ShowOff. Zawsze lepiej czyta się coś takiego niż zwykłe mówione promo z ringu czy zaplecza. Świetnie moim zdaniem wypunktował fakty jakie chyba najbardziej kują wszystkich w oczy apropos Brutala. Dobrze, że wspomniał o przeklinaniu, o tym, że nie jest wrestlerem (co pasuje do jego gimmicku) oraz o ECW. Widać, że Zack zaczyna nam się rozkręcać i zaczyna aspirować do tego, żeby jednak nie oddać szansy na pas bez walki.

Jose Lopez vs. Jean-Pierre Dolnick
Fajnie jest przeczytać taką walkę w odskoczni do tych poważnych pojedynków. Ten, kto pisał ten pojedynek zrobił świetną robotę, bo ubaw był przedni przy czytaniu poczynań grubasa z Konga. Co do samego przebiegu i wyniku to chyba wszyscy wiedzieli, że tak to się właśnie skończy. Po walce pojawia się kolejny klaun, którego Lopez też szybko rozwalił. Fajnie to wymyślili dla Jose, bo niby nie bierze udziału w turnieju, ale cały czas dzieje się z nim coś ciekawego.

Halloway/Mateusz MW
Już samo wprowadzenie do tego segmentu świetnie się czyta. Ta sytuacja z tą kanapką i tym ustawieniem kamery idealnie pasuje do jego osoby. Co do samej wypowiedzi to dobrze wytłumaczył się porażki w turnieju zgodnie ze swoim gimmickiem i dobrze zaczepił Mateusza jednocześnie dalej się trzymając swojej postaci. Mateusz potem wjeżdża z takimi trochę prostackim wyzwiskami w stronę Dereka, chociaż też trzeba przyznać, że wygląda to trochę lepiej niż na pierwszych dwóch galach, jakoś bardziej te jego zdania mają sens oprócz stwierdzenia, że cała Polska to zobaczy skoro galę są w USA. Na koniec jeszcze Halloway domyka nam ten segment w swoim stylu. Całkiem przyjemnie się to czytało.

Cavazos
Jorge ma już swoją tequilę, ma swoją siłownie. Trochę się to gryzie, bo gada, że miał ciężko i na wszystko sam pracował, a takie rzeczy raczej bardziej do bogaczy pasują. Co do samego to bardzo fajny pomysł z tym dzieciakami i starcem, aby podkreślić jego face’owy charakter i to, że jest inny niż wszyscy luchadorzy. Mamy również rozwinięcie jego historii, którą jak najbardziej kupuje. Meksykanin wyraźnie z gali na galę zaczyna się rozkręcać. Jak tak dalej pójdzie to może z czasem uda mu się zakręcić w ME.

Zack Sabre Jr vs. Mike F’N Brutal
Całkiem dobrze rozpisana walka jak na walkę wieczoru. Nie było tak, że jeden z nich był lany przez cały pojedynek. Fajne odniesienie w walce do klepania Brutala z ostatniej walki z Riddlem. Lubię takie wstawki nawet w walkach. Dobrze został podkreślony styl walki Brutala jak i Zacka. Co do samego rozwiązania to fajnie, że Mike nie przegrał tak do końca czysto, bo jakby znowu klepał po czystym pojedynku to ciężko byłoby go w tym momencie odratować. Zack oczywiście jest tutaj jak dla mnie zasłużonym zwycięzcą i wydaje mi się, że jak się jeszcze zepnie ShowOff to ma szansę namieszać jeszcze w turnieju patrząc na jaki poziom zaczyna wchodzić. Cieszę się też, że dla Brutala coś tam zostało wymyślone mimo, że już nie bierze udziału w turnieju, bo dziwnie by wyglądało, że gość, który ma jedną z najdłuższych karier tutaj (w sensie sam zawodnik, nie user) odpada z turnieju i przepada trochę w rosterze.

Zakończenie
Może trochę się przypierdalam bez sensu, ale dopiero co skończyła się walka wieczoru, a tu znikąd pojawił się stół w ringu. Nie lepiej było tu wcisnąć jakieś promo na zapleczu, żeby wyglądało to logiczniej? Fajnie, że zostało podkreślone, że ostatnią kulka ze zwycięzcą walki wieczoru została odrzucona, a nie z góry założone zostało kto wygra. Ciekawe jak były rozlosowane pary? W sensie o kolejność podawania par, bo nie podważam, że losowanie się odbyło. Trochę się zdziwiłem, że z samego brawlu zwycięsko wyszedł Jorge, bo ze wszystkich zawodników chyba jest największym underdogiem w tych starciach.

PRESTON STEELE 
STREAK 3-3
ACHIEVEMENTS:


ALAN HILL:
STREAK 1-1
ACHIEVEMENTS:
Odpowiedz
Cytuj
17.06.2026, 23:56
#12
ETW
Rewelacyjny segment od naszych grzybiarzy! Uśmiechnąłem się wielokrotnie, między innymi na porównywaniu zawodników z finałów do grzybów albo przy tekście z glory hole XD Oczywiście fart początkującego i Butla znalazł rzadki okaz totalnie randomowo. Zawsze tak jest. Butla niech się rozchmurzy, bo na pewno nie jest takim grzybem, o jakim opowiedział - on nie zawsze ostatecznie stoi w końcu, w przeciwieństwie do tego grzyba Smile Raz jeszcze gratulacje, bardzo dobra rzecz!

Komentatorzy
Matko, jaki suchar Tomka z tym Salvadorem Dali XD No i Mike RMF'Fn Brutal? Co tu się wydarzyło XD Oceniam pozytywnie ten wstęp od naszej trójki. Ah no i oczywiście strzał, nomen omen, do pustej z tym rykoszetem/Ricochetem, ale na plus, że faktycznie zostało to wykorzystane. W końcu oczywiste nawiązania aż proszą się o użycie, nie zawsze trzeba wymyślać koło na nowo.

Opening Segment
Oczywiście miałem przyjemność czytać występ każdego z Panów z wyprzedzeniem i od razu widziałem, że każdy elegancko dał radę. Wszyscy w swoim stylu, nakręcając hype na finałową odsłonę turnieju o pas LPW. McŁowicz moim zdaniem wypadł dobrze w tej formule, gdzie nie może się już niejako schować za Pobitymi Garami. Myślę, że zachował dobry balans między wstawkami z kuchnią, a jednak jakąś bardziej złożoną narracją. W takich segmentach warto pamiętać, że to w końcu McŁowicz, a nie Makłowicz. Duża różnica! Blaze również solidnie, ponownie podkreślając swój gimmick i dając się lubić. Face'owe promo bez zarzutu jak dla mnie, chociaż cały czas faworytem w jego wykonaniu pozostaje dla mnie segment z premierowej gali. Uszczelka może trochę dziwnie i pełno sprzeczności jest w tym obrazku XD Gość wychodzący do tego theme songu, z biblią w ręce i w ogóle. No interesujący koncept, przyznaję Big Grin Wybrał też ciekawą drogę w tym speechu, ale mi się podobało. No tak, jak w piątek mięso zamiast ryby, to największy grzech. Bo powszechnie wiadomo, że ryba to nie mięso zarówno dla części katolików, jak i wegetarian. Of kors! XD Ja oczywiście miałem najłatwiej, bo mogłem każdego ustrzelić, ale też nie chciałem za bardzo czepiać się poszczególnych wypowiedzi, więc odniosłem się bardziej ogólnie do każdego z nich. Bardziej agresywne odniesienie do Rybacka było częścią instrukcji, ale nie uważam, że jest to nie na miejscu. W końcu Panowie mają już historię, Kenny też przeszedł długą drogę, a ten Ryback to taki demon z przeszłości, który wrócił i może mu zburzyć całą nową personę. RVD na koniec poprawnie i z dobrym pomysłem na przygotowanie loży VIP dla finalistów. Uważam, że dobrze został podkreślony ich status, wywalczony bilansem 2-0.

El Garra de Gato
Ej kurcze, naprawdę świeże to było! Bardzo się cieszę, że pojawia się nowa postać w federacji, która jest oryginalna i wygląda na to, już po tym pierwszym segmencie, że user potrafi pisać. To budujące, a ciekawych postaci w rosterze nigdy dość. Urzekło mnie to charakterystyczne mruczenie i zaznaczenie już na początku, że wygląd to tylko jeden element tego, kim ten zawodnik jest. Super, masz moją uwagę kociaku <3

Jorge Cavazos vs. Zygmunt Butla
Solidny pojedynek z solidnym składem. Butla na pewno osłabiony przez brak Zbycha w pobliżu. Fajnie, że zostało to podkreślone w pojedynku, tzn. ich relacja i fakt, że Uszczelka ogląda z loży VIP. Oczywiście czytam galę dokładniej raz jeszcze na potrzeby komentarza, więc wiem już, co działo się w finale tygodniówki, ale nawet bez tego uważam, że Cavazos zasłużenie wspina się po drabince LPW i nabiera wiatru w żagle.

Dan Dowson
Ohh daj spokój Dan. Wszyscy wiemy, że nie chcesz pchać się w title picture, bo to za wysokie progi dla Ciebie <3 Oczywiście żartuję, żeby nie było Big Grin Spodziewam się, a w zasadzie oczekuję, że po tego rodzaju segmencie Dowson pójdzie w szranki z kimś, kogo poniekąd wymienił w swoim promo. Oczywiście mocne strzały w powietrze padły, prawie jak na rapowej scenie, ale raczej wszyscy się domyślają, o kim są poszczególne zdania. Dan może być ciekawy z takim gimmickiem, ale byłoby dobrze, jakby wygrywał. Także Dziadek, musisz stanąć na wysokości zadania Big Grin

Lopez/Dolnick/RVD
Ahh Lopez, piękną Alfą się wozisz. Chciałem taką kupić w rzeczywistości, ale inwestycja w dom jest póki co istotniejsza. Może kiedyś Jose mi sprzeda używkę w dobrym stanie i po dobrych pieniądzach XD Super jest rozpisany ten segment, bo komediowy charakter Dolnicka idealnie kontrastuje z Lopezem, który też się jednak odnajduje w tej sytuacji i ma dobre podejście. Tzn... piszę to trochę tak, jakby inni użytkownicy pracowali nad tymi dwoma zawodnikami, ale wiadomo, trochę przeplatam kayfabe i jego brak. RVD również wypadł bardzo dobrze. W końcówce znakomite odniesienie do sytuacji z Realem Madryt, bardzo celne. Wcześniej Lopez też ukrócił wątek, który zaczął się rozwijać, że ma wywalone w turniej. Zdecydowanie na plus cały segment!

Salvador vs. Derek Halloway
Komediowa walka, chociaż przed rozpoczęciem gali nikt nie mógł być pewien, czy Derek nie przegra przez jakiś swój paranoia moment XD Dobrze to zostało rozpisane moim zdaniem, z podkreśleniem gimmicków. Mam nadzieję, że Halloway znajdzie teraz swoją niszę po niepowodzeniu w turnieju. Nie pierwszy raz twierdzę, że potencjał jest!

Derrick Mantel
Ten wywiad był specyficzny, miał kilka dobrych elementów na pewno! Przede wszystkim propsuję to, że Maria zadawała Mantelowi trudniejsze pytania i w sumie konfrontowała go z jego własnymi słowami. No i w związku z tym jest ten nietypowy aspekt całości - bo Mantel w mojej ocenie wyszedł jako ktoś, kto właśnie powoli zaczyna się okazywać bardziej heelem, a to pieprzenie o byciu normalnym przeradza się w poczucie o własnej wyższości. Jeżeli taki był zamysł i tworzymy tutaj character arc, to super i powinniśmy obserwować, jak Derrick powoli (lub szybciej) zmienia swoje nastawienie. Jeżeli to przypadek, to tylko uwypuklenie problemów z gimmickiem Normal Guya. Wierzę, że zaszło tutaj to pierwsze!

Edgar Dickinson
W segmentach tej postaci pewnym standardem stało się już to, że opisy są klimatyczne. Nie inaczej jest tym razem, ale uważam, że warto to podkreślać, żeby piszący nie miał poczucia, że nie zwracamy na to uwagi. Edgar wreszcie z jakimś ciut dłuższym przesłaniem dla fanów LPW. W paru miejscach wyłapałem tutaj błędy interpunkcyjne, więc tutaj jest jakiś element do dopracowania na pewno. Co do samej treści, to być może niektórzy inaczej sobie wyobrażali Dickinsona w słowie? Sam nie wiem, chyba należę do tej grupy. Z drugiej strony nie miał też ogromnego pola do wykazania się. Był jednak taki... mocno asekuracyjny w swoich słowach. Z perspektywy gimmicku, swojej historii (wspomnianej) jest to w sumie uzasadnione. No nic, będę musiał jeszcze poczekać z dokładniejszą oceną aktualnego stanu Edgara.

Edgar Dickinson vs. Derrick Mantel
Przed tym tygodniem zwycięstwo Edgara brałbym w ciemno i dalej uważam, że jest zasłużone. W dalszym ciągu jest po prostu ponad Mantelem w swoim rozwoju. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi, że w tym tygodniu Derrick zaintrygował mnie bardziej swoim wywiadem - zakładając oczywiście, że nie dorabiam tutaj bez sensu ideologii i faktycznie Slayer celowo rozegrał tak swój segment. Edgar z kolei odezwał się i minimalnie stracił ze swojej aury XD Do samej walki nie mogę mieć zarzutów Smile

Escobar/Steele
Ładny, szczegółowy opis na początku, podkreślający w wielu elementach, że w tym domu bidy ni ma. W dialogu panowie doskonale ze sobą współgrali i w całym segmencie grali do jednej bramki. Zawiązuje nam się interesująca koalicja, w której obaj z pewnością zyskają. Steele już teraz zyskuje, bo odwołano się do problemu z jego gimmickiem, który wiele osób wychwyciło. Szanuję umiejętność tak szybkiego dostosowania się do sytuacji. Escobar rzeczywiście ma trudniej z byciem pyszałkowatym, skoro wtopił dwa razy XD Ale to się wyklepie na pewno.

Ryback
Segment Rybacka bardzo mi przypadł do gustu, chociaż z perspektywy mojej postaci nie powinno tak być Big Grin Koszulka i Butcherback brzmi i wygląda dobrze, spoko pomysł. Może niektóre sformułowania wybrzmiały trochę dziwnie, jak np. to z gryzieniem się w język. Ja rozumiem, jak to by brzmiało w rzeczywistości i o co chodzi, ale jak to za pierwszym razem przeczytałem jednym ciągiem, to brzmiało mi dziwnie Big Grin Ale to już naprawdę czepialstwo, a to tylko znaczy, że generalnie nie ma do czego się przyczepić. Lubię tę formę Rybacka i spodziewam się, że będzie coraz ciekawszy.

LSDM vs. Mateusz MW
Przyjemna walka z dużą ilością akcji i inicjatywy z obu stron. LSDM technicznie stoi na wysokim poziomie i starcie zostało rozpisane tak, że to faktycznie widać. Chociaż Mateusz nie pozostaje mu dłużny! LSDM pewnie wygrywa przez poddanie i jest to rezultat, który większość zapewne obstawiała przez rozpoczęciem gali.

Promo LSDM
Ojj no i Mateusz wyłapał jeszcze gonga z laski na odchodne, biedny Sad Lord dał tutaj zgrabne, uszyte z chirurgiczną precyzją promo. Podoba mi się, że znajduje póki co nowe sposoby na komunikowanie swojego nastawienia i podkreślanie gimmicku. Wierzę, że pomysłów nie zabraknie. Póki co wszystko mi tutaj gra w tej postaci i nie mam wątpliwości, że dzisiejszy pojedynek był zaledwie przetarciem. Tutaj było super, czekam na kolejne rzeczy.

Allan Hill
Widać, że uwagi dotyczące miękkości RVD zostały wzięte na poważnie i teraz GM jest faktycznie S Tier Managerem. Dobrze to widzieć, bo takiej postawy trzeba, zwłaszcza w odniesieniu do Hilla, który terroryzuje biednych chłopaków. Salvador to ogólnie nie zaliczy tego dnia do udanych XD Ale ma szczęście, że nie stało mu się nic poważniejszego. Dla Allana ten segment też był według mnie bardzo dobry, nawet w dużej mierze przez to, że RVD postawił mu opór. To sprawia, że cała sytuacja według nich jest ciekawsza i nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na rozwój wydarzeń. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nie jest ostatnie spięcie z udziałem Hilla i RVD.

Ryback vs. Preston Steele
Tematem przewodnim tego pojedynku, oprócz walki o finał turnieju, były też pierwsze chwile partnerstwa Prestona z Miguelem. To dało pole do popisu bookerowi i w tej końcówce walki zawarto sporo momentów, które panowie będą musieli sobie wyjaśnić na zapleczu. Ryback tutaj zasłużenie wygrał, ale z perspektywy Prestona też jest dobrze, że wtopił w takich okolicznościach. Dziwna jest tylko dla mnie sytuacja, w której Preston szykuje się do 450 Splashu, a w tym czasie Miguel zaczyna... prowokować Rybacka? Zakładam, że Ryback leżał, więc jak to wyglądało niby XD

Mike F’N Brutal
Mi się akurat bardzo spodobało to zdanie, że hardcore to nie tylko używanie przedmiotów w walkach, ale też (a może przede wszystkim) nastawienie. No bo co, w normal matchu nie można skopać ostro dupska swojemu rywalowi? Jedni używają technicznych sztuczek, aby poddać rywali, a inni stosują siłę, brutalność i agresję - może być to w ramach przepisów normal matchu i jednocześnie może być ostre. Ja to kupuję jak najbardziej. W drugiej kwestii Brutal ciekawie się odniósł do doniesień z newsów, więc widać, że Michał ma tutaj swoją koncepcję na to, jak to rozegrać. W tym wywiadzie również należy się plus za nie wykorzystywanie osoby od wywiadów jako yes mana - pytania trudniejsze, pod włos... pod włos też Mike dostał od Shadowa, jak się okazuje XD Co tu się w ogóle wydarzyło Big Grin

ZSJ
Props za mega oryginalny pomysł na segment i drugi props za jego solidne wykonanie. Zack wyszedł na mega dupka, ale celnie ukąsił Brutala tą parodią. Tzn. wiadomo, że trochę tutaj jest przesadzania i bazowania na stereotypowym postrzeganiu postaci Brutala, ale ja tutaj wykorzystam to, co pisał Michał - Mike jest taką postacią, którą można stosunkowo łatwo zaatakować i to sprawia, że to jest doskonały partner do współpracy. Widać to właśnie po takich segmentach, no bo ZSJ musiał najpierw dostać dobry materiał, aby móc tak dobrze rozegrać swój segment. Szanujcie panowie takich rywali, jak Brutal.

Jose Lopez vs. Jean-Pierre Dolnick
Dobry, luźniejszy przerywnik i kontynuacja sytuacji z wcześniejszego etapu tygodniówki. Opis tego wybornego pojedynku, godnego Main Eventu w Tokio Dome, należy docenić, bo był świetny XD Lopez dopisuje do swojego konta zwycięstwo z prawdziwą BESTIĄ, więc teraz to już prosta droga po tytuł. "Coś tu się święci, prawdopodobnie wpierdol dla Dolnicka, bo Jose zaczyna kopać leżącego Kongijczyka." XD Nie no, te opisy są złote, serio. Naprawdę dobrze wyszło, że Jose nie bierze udziału w turnieju, bo dzięki temu mamy okazję czytać, co ten piękny umysł z siebie daje <3

Halloway/Mateusz MW
Derek kontynuuje swoją krucjatę i bardzo dobrze. Wszyscy zajmują się jakimiś pierdołami, a tutaj jest poważna sprawa do rozwiązania. No i widzicie, Derek nie może w spokoju nagrywać, bo #1 Fan Oliwki mu się ładuje przed obiektyw. Ale muszę przyznać, że Mateusz zdecydowanie lepiej niż na dwóch pierwszych galach. W swoim gimmicku się utrzymał, ale tekstowo to jest postęp na 100%. Może dalej np. to porównanie z budzikiem mogłoby być lepsze, ale na wszystko ewidentnie musi przyjść czas. Póki co chwalimy zmiany na plus. Derek na koniec jeszcze go zgrabnie podsumował. No tutaj widać to doświadczenie. Chociaż widać, że nawet lata doświadczenia nie ochronią nikogo przed wyjebaniem się na majonezie XD

Cavazos
W komentarzu chciałbym podzielić sobie ten segment na dwie części. Pierwsza to samo umiejscowienie akcji i ta część z krótszymi interakcjami z ludźmi. Przede wszystkim fajnie mi pasuje fakt, że Jorge otworzył siłownię. Wyobrażam to sobie tak, że to jest miejsce nie tylko dla samego Cavazosa, ale też dla miejscowej ludności. A to mi pasuje do Latynosów. W końcu w rzeczywistości dość często zdarzają się takie sytuacje, że ktoś wybił się z biedy i później robi co może dla lokalnej społeczności. To akurat fajnie mi się spina. Druga część to oczywiście przybliżenie nam historii Cavazosa. Bardzo doceniam ten fragment, bo daje on nam jeszcze więcej tła do tej postaci. Gość jest facem pełną gębą, ale takim charakternym. Jestem pod wrażeniem, jak ta postać się nam tutaj buduje.

Zack Sabre Jr vs. Mike F’N Brutal
Starcie Main Eventowe również dobrze rozpisane. Ogólnie w walkach ZSJ z pozycji bookera chyba trzeba mieć sporo wyobraźni, bo w rzeczywistości ten facet też jest bardzo kreatywny w kwadratowym pierścieniu. Wydaje mi się, że efekt został osiągnięty, bo obaj zawodnicy coś dali od siebie. Szkoda, że Brutal przegrywa i szkoda, że znowu z poddaniem, ale musiało się zemścić na nim mówienie o technicznym pajacu. Chciałbym teraz zobaczyć Brutala w świeżej scenerii, już bez ram turniejowych. No a ZSJ... zakończy udział w turnieju na finałach Big Grin

Zakończenie
Szanuję na pewno zwrócenie uwagi na taki szczegół, jak kulka z nazwiskiem zwycięzcy ostatniego starcia kwalifikacyjnego. W ogóle cały ten pomysł z losowaniem sprawdził się dobrze. Zbudowaliśmy napięcie między zawodnikami. Między niektórymi napięcie już oczywiście było. Jesteśmy na trzeciej gali, a już sporo mniejszych lub większych historii się nam wytworzyło i to tutaj zadziałało. Kilka konfiguracji dało by nam mega interesujące starcia w finałach. To, co dostaniemy, to bardzo atrakcyjne pojedynki i już czuć, że wchodzimy w decydującą fazę turnieju. Cavazos na koniec stoi jako sole survivor i moim zdaniem zasłużył na taki boost.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2026, 23:57 przez FoTi.

[Obrazek: a358734566f10.png]

Kenneth Riddle
Streak: 4-0-1
Last Match: Kenneth Riddle def. Axel Blaze via DQ
(LPW Colosseum #5)
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
FoTi
Colosseum
17.06.2026, 23:56 #12
ETW
Rewelacyjny segment od naszych grzybiarzy! Uśmiechnąłem się wielokrotnie, między innymi na porównywaniu zawodników z finałów do grzybów albo przy tekście z glory hole XD Oczywiście fart początkującego i Butla znalazł rzadki okaz totalnie randomowo. Zawsze tak jest. Butla niech się rozchmurzy, bo na pewno nie jest takim grzybem, o jakim opowiedział - on nie zawsze ostatecznie stoi w końcu, w przeciwieństwie do tego grzyba Smile Raz jeszcze gratulacje, bardzo dobra rzecz!

Komentatorzy
Matko, jaki suchar Tomka z tym Salvadorem Dali XD No i Mike RMF'Fn Brutal? Co tu się wydarzyło XD Oceniam pozytywnie ten wstęp od naszej trójki. Ah no i oczywiście strzał, nomen omen, do pustej z tym rykoszetem/Ricochetem, ale na plus, że faktycznie zostało to wykorzystane. W końcu oczywiste nawiązania aż proszą się o użycie, nie zawsze trzeba wymyślać koło na nowo.

Opening Segment
Oczywiście miałem przyjemność czytać występ każdego z Panów z wyprzedzeniem i od razu widziałem, że każdy elegancko dał radę. Wszyscy w swoim stylu, nakręcając hype na finałową odsłonę turnieju o pas LPW. McŁowicz moim zdaniem wypadł dobrze w tej formule, gdzie nie może się już niejako schować za Pobitymi Garami. Myślę, że zachował dobry balans między wstawkami z kuchnią, a jednak jakąś bardziej złożoną narracją. W takich segmentach warto pamiętać, że to w końcu McŁowicz, a nie Makłowicz. Duża różnica! Blaze również solidnie, ponownie podkreślając swój gimmick i dając się lubić. Face'owe promo bez zarzutu jak dla mnie, chociaż cały czas faworytem w jego wykonaniu pozostaje dla mnie segment z premierowej gali. Uszczelka może trochę dziwnie i pełno sprzeczności jest w tym obrazku XD Gość wychodzący do tego theme songu, z biblią w ręce i w ogóle. No interesujący koncept, przyznaję Big Grin Wybrał też ciekawą drogę w tym speechu, ale mi się podobało. No tak, jak w piątek mięso zamiast ryby, to największy grzech. Bo powszechnie wiadomo, że ryba to nie mięso zarówno dla części katolików, jak i wegetarian. Of kors! XD Ja oczywiście miałem najłatwiej, bo mogłem każdego ustrzelić, ale też nie chciałem za bardzo czepiać się poszczególnych wypowiedzi, więc odniosłem się bardziej ogólnie do każdego z nich. Bardziej agresywne odniesienie do Rybacka było częścią instrukcji, ale nie uważam, że jest to nie na miejscu. W końcu Panowie mają już historię, Kenny też przeszedł długą drogę, a ten Ryback to taki demon z przeszłości, który wrócił i może mu zburzyć całą nową personę. RVD na koniec poprawnie i z dobrym pomysłem na przygotowanie loży VIP dla finalistów. Uważam, że dobrze został podkreślony ich status, wywalczony bilansem 2-0.

El Garra de Gato
Ej kurcze, naprawdę świeże to było! Bardzo się cieszę, że pojawia się nowa postać w federacji, która jest oryginalna i wygląda na to, już po tym pierwszym segmencie, że user potrafi pisać. To budujące, a ciekawych postaci w rosterze nigdy dość. Urzekło mnie to charakterystyczne mruczenie i zaznaczenie już na początku, że wygląd to tylko jeden element tego, kim ten zawodnik jest. Super, masz moją uwagę kociaku <3

Jorge Cavazos vs. Zygmunt Butla
Solidny pojedynek z solidnym składem. Butla na pewno osłabiony przez brak Zbycha w pobliżu. Fajnie, że zostało to podkreślone w pojedynku, tzn. ich relacja i fakt, że Uszczelka ogląda z loży VIP. Oczywiście czytam galę dokładniej raz jeszcze na potrzeby komentarza, więc wiem już, co działo się w finale tygodniówki, ale nawet bez tego uważam, że Cavazos zasłużenie wspina się po drabince LPW i nabiera wiatru w żagle.

Dan Dowson
Ohh daj spokój Dan. Wszyscy wiemy, że nie chcesz pchać się w title picture, bo to za wysokie progi dla Ciebie <3 Oczywiście żartuję, żeby nie było Big Grin Spodziewam się, a w zasadzie oczekuję, że po tego rodzaju segmencie Dowson pójdzie w szranki z kimś, kogo poniekąd wymienił w swoim promo. Oczywiście mocne strzały w powietrze padły, prawie jak na rapowej scenie, ale raczej wszyscy się domyślają, o kim są poszczególne zdania. Dan może być ciekawy z takim gimmickiem, ale byłoby dobrze, jakby wygrywał. Także Dziadek, musisz stanąć na wysokości zadania Big Grin

Lopez/Dolnick/RVD
Ahh Lopez, piękną Alfą się wozisz. Chciałem taką kupić w rzeczywistości, ale inwestycja w dom jest póki co istotniejsza. Może kiedyś Jose mi sprzeda używkę w dobrym stanie i po dobrych pieniądzach XD Super jest rozpisany ten segment, bo komediowy charakter Dolnicka idealnie kontrastuje z Lopezem, który też się jednak odnajduje w tej sytuacji i ma dobre podejście. Tzn... piszę to trochę tak, jakby inni użytkownicy pracowali nad tymi dwoma zawodnikami, ale wiadomo, trochę przeplatam kayfabe i jego brak. RVD również wypadł bardzo dobrze. W końcówce znakomite odniesienie do sytuacji z Realem Madryt, bardzo celne. Wcześniej Lopez też ukrócił wątek, który zaczął się rozwijać, że ma wywalone w turniej. Zdecydowanie na plus cały segment!

Salvador vs. Derek Halloway
Komediowa walka, chociaż przed rozpoczęciem gali nikt nie mógł być pewien, czy Derek nie przegra przez jakiś swój paranoia moment XD Dobrze to zostało rozpisane moim zdaniem, z podkreśleniem gimmicków. Mam nadzieję, że Halloway znajdzie teraz swoją niszę po niepowodzeniu w turnieju. Nie pierwszy raz twierdzę, że potencjał jest!

Derrick Mantel
Ten wywiad był specyficzny, miał kilka dobrych elementów na pewno! Przede wszystkim propsuję to, że Maria zadawała Mantelowi trudniejsze pytania i w sumie konfrontowała go z jego własnymi słowami. No i w związku z tym jest ten nietypowy aspekt całości - bo Mantel w mojej ocenie wyszedł jako ktoś, kto właśnie powoli zaczyna się okazywać bardziej heelem, a to pieprzenie o byciu normalnym przeradza się w poczucie o własnej wyższości. Jeżeli taki był zamysł i tworzymy tutaj character arc, to super i powinniśmy obserwować, jak Derrick powoli (lub szybciej) zmienia swoje nastawienie. Jeżeli to przypadek, to tylko uwypuklenie problemów z gimmickiem Normal Guya. Wierzę, że zaszło tutaj to pierwsze!

Edgar Dickinson
W segmentach tej postaci pewnym standardem stało się już to, że opisy są klimatyczne. Nie inaczej jest tym razem, ale uważam, że warto to podkreślać, żeby piszący nie miał poczucia, że nie zwracamy na to uwagi. Edgar wreszcie z jakimś ciut dłuższym przesłaniem dla fanów LPW. W paru miejscach wyłapałem tutaj błędy interpunkcyjne, więc tutaj jest jakiś element do dopracowania na pewno. Co do samej treści, to być może niektórzy inaczej sobie wyobrażali Dickinsona w słowie? Sam nie wiem, chyba należę do tej grupy. Z drugiej strony nie miał też ogromnego pola do wykazania się. Był jednak taki... mocno asekuracyjny w swoich słowach. Z perspektywy gimmicku, swojej historii (wspomnianej) jest to w sumie uzasadnione. No nic, będę musiał jeszcze poczekać z dokładniejszą oceną aktualnego stanu Edgara.

Edgar Dickinson vs. Derrick Mantel
Przed tym tygodniem zwycięstwo Edgara brałbym w ciemno i dalej uważam, że jest zasłużone. W dalszym ciągu jest po prostu ponad Mantelem w swoim rozwoju. Nie mogę jednak nie zwrócić uwagi, że w tym tygodniu Derrick zaintrygował mnie bardziej swoim wywiadem - zakładając oczywiście, że nie dorabiam tutaj bez sensu ideologii i faktycznie Slayer celowo rozegrał tak swój segment. Edgar z kolei odezwał się i minimalnie stracił ze swojej aury XD Do samej walki nie mogę mieć zarzutów Smile

Escobar/Steele
Ładny, szczegółowy opis na początku, podkreślający w wielu elementach, że w tym domu bidy ni ma. W dialogu panowie doskonale ze sobą współgrali i w całym segmencie grali do jednej bramki. Zawiązuje nam się interesująca koalicja, w której obaj z pewnością zyskają. Steele już teraz zyskuje, bo odwołano się do problemu z jego gimmickiem, który wiele osób wychwyciło. Szanuję umiejętność tak szybkiego dostosowania się do sytuacji. Escobar rzeczywiście ma trudniej z byciem pyszałkowatym, skoro wtopił dwa razy XD Ale to się wyklepie na pewno.

Ryback
Segment Rybacka bardzo mi przypadł do gustu, chociaż z perspektywy mojej postaci nie powinno tak być Big Grin Koszulka i Butcherback brzmi i wygląda dobrze, spoko pomysł. Może niektóre sformułowania wybrzmiały trochę dziwnie, jak np. to z gryzieniem się w język. Ja rozumiem, jak to by brzmiało w rzeczywistości i o co chodzi, ale jak to za pierwszym razem przeczytałem jednym ciągiem, to brzmiało mi dziwnie Big Grin Ale to już naprawdę czepialstwo, a to tylko znaczy, że generalnie nie ma do czego się przyczepić. Lubię tę formę Rybacka i spodziewam się, że będzie coraz ciekawszy.

LSDM vs. Mateusz MW
Przyjemna walka z dużą ilością akcji i inicjatywy z obu stron. LSDM technicznie stoi na wysokim poziomie i starcie zostało rozpisane tak, że to faktycznie widać. Chociaż Mateusz nie pozostaje mu dłużny! LSDM pewnie wygrywa przez poddanie i jest to rezultat, który większość zapewne obstawiała przez rozpoczęciem gali.

Promo LSDM
Ojj no i Mateusz wyłapał jeszcze gonga z laski na odchodne, biedny Sad Lord dał tutaj zgrabne, uszyte z chirurgiczną precyzją promo. Podoba mi się, że znajduje póki co nowe sposoby na komunikowanie swojego nastawienia i podkreślanie gimmicku. Wierzę, że pomysłów nie zabraknie. Póki co wszystko mi tutaj gra w tej postaci i nie mam wątpliwości, że dzisiejszy pojedynek był zaledwie przetarciem. Tutaj było super, czekam na kolejne rzeczy.

Allan Hill
Widać, że uwagi dotyczące miękkości RVD zostały wzięte na poważnie i teraz GM jest faktycznie S Tier Managerem. Dobrze to widzieć, bo takiej postawy trzeba, zwłaszcza w odniesieniu do Hilla, który terroryzuje biednych chłopaków. Salvador to ogólnie nie zaliczy tego dnia do udanych XD Ale ma szczęście, że nie stało mu się nic poważniejszego. Dla Allana ten segment też był według mnie bardzo dobry, nawet w dużej mierze przez to, że RVD postawił mu opór. To sprawia, że cała sytuacja według nich jest ciekawsza i nie pozostaje nic innego, jak tylko czekać na rozwój wydarzeń. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nie jest ostatnie spięcie z udziałem Hilla i RVD.

Ryback vs. Preston Steele
Tematem przewodnim tego pojedynku, oprócz walki o finał turnieju, były też pierwsze chwile partnerstwa Prestona z Miguelem. To dało pole do popisu bookerowi i w tej końcówce walki zawarto sporo momentów, które panowie będą musieli sobie wyjaśnić na zapleczu. Ryback tutaj zasłużenie wygrał, ale z perspektywy Prestona też jest dobrze, że wtopił w takich okolicznościach. Dziwna jest tylko dla mnie sytuacja, w której Preston szykuje się do 450 Splashu, a w tym czasie Miguel zaczyna... prowokować Rybacka? Zakładam, że Ryback leżał, więc jak to wyglądało niby XD

Mike F’N Brutal
Mi się akurat bardzo spodobało to zdanie, że hardcore to nie tylko używanie przedmiotów w walkach, ale też (a może przede wszystkim) nastawienie. No bo co, w normal matchu nie można skopać ostro dupska swojemu rywalowi? Jedni używają technicznych sztuczek, aby poddać rywali, a inni stosują siłę, brutalność i agresję - może być to w ramach przepisów normal matchu i jednocześnie może być ostre. Ja to kupuję jak najbardziej. W drugiej kwestii Brutal ciekawie się odniósł do doniesień z newsów, więc widać, że Michał ma tutaj swoją koncepcję na to, jak to rozegrać. W tym wywiadzie również należy się plus za nie wykorzystywanie osoby od wywiadów jako yes mana - pytania trudniejsze, pod włos... pod włos też Mike dostał od Shadowa, jak się okazuje XD Co tu się w ogóle wydarzyło Big Grin

ZSJ
Props za mega oryginalny pomysł na segment i drugi props za jego solidne wykonanie. Zack wyszedł na mega dupka, ale celnie ukąsił Brutala tą parodią. Tzn. wiadomo, że trochę tutaj jest przesadzania i bazowania na stereotypowym postrzeganiu postaci Brutala, ale ja tutaj wykorzystam to, co pisał Michał - Mike jest taką postacią, którą można stosunkowo łatwo zaatakować i to sprawia, że to jest doskonały partner do współpracy. Widać to właśnie po takich segmentach, no bo ZSJ musiał najpierw dostać dobry materiał, aby móc tak dobrze rozegrać swój segment. Szanujcie panowie takich rywali, jak Brutal.

Jose Lopez vs. Jean-Pierre Dolnick
Dobry, luźniejszy przerywnik i kontynuacja sytuacji z wcześniejszego etapu tygodniówki. Opis tego wybornego pojedynku, godnego Main Eventu w Tokio Dome, należy docenić, bo był świetny XD Lopez dopisuje do swojego konta zwycięstwo z prawdziwą BESTIĄ, więc teraz to już prosta droga po tytuł. "Coś tu się święci, prawdopodobnie wpierdol dla Dolnicka, bo Jose zaczyna kopać leżącego Kongijczyka." XD Nie no, te opisy są złote, serio. Naprawdę dobrze wyszło, że Jose nie bierze udziału w turnieju, bo dzięki temu mamy okazję czytać, co ten piękny umysł z siebie daje <3

Halloway/Mateusz MW
Derek kontynuuje swoją krucjatę i bardzo dobrze. Wszyscy zajmują się jakimiś pierdołami, a tutaj jest poważna sprawa do rozwiązania. No i widzicie, Derek nie może w spokoju nagrywać, bo #1 Fan Oliwki mu się ładuje przed obiektyw. Ale muszę przyznać, że Mateusz zdecydowanie lepiej niż na dwóch pierwszych galach. W swoim gimmicku się utrzymał, ale tekstowo to jest postęp na 100%. Może dalej np. to porównanie z budzikiem mogłoby być lepsze, ale na wszystko ewidentnie musi przyjść czas. Póki co chwalimy zmiany na plus. Derek na koniec jeszcze go zgrabnie podsumował. No tutaj widać to doświadczenie. Chociaż widać, że nawet lata doświadczenia nie ochronią nikogo przed wyjebaniem się na majonezie XD

Cavazos
W komentarzu chciałbym podzielić sobie ten segment na dwie części. Pierwsza to samo umiejscowienie akcji i ta część z krótszymi interakcjami z ludźmi. Przede wszystkim fajnie mi pasuje fakt, że Jorge otworzył siłownię. Wyobrażam to sobie tak, że to jest miejsce nie tylko dla samego Cavazosa, ale też dla miejscowej ludności. A to mi pasuje do Latynosów. W końcu w rzeczywistości dość często zdarzają się takie sytuacje, że ktoś wybił się z biedy i później robi co może dla lokalnej społeczności. To akurat fajnie mi się spina. Druga część to oczywiście przybliżenie nam historii Cavazosa. Bardzo doceniam ten fragment, bo daje on nam jeszcze więcej tła do tej postaci. Gość jest facem pełną gębą, ale takim charakternym. Jestem pod wrażeniem, jak ta postać się nam tutaj buduje.

Zack Sabre Jr vs. Mike F’N Brutal
Starcie Main Eventowe również dobrze rozpisane. Ogólnie w walkach ZSJ z pozycji bookera chyba trzeba mieć sporo wyobraźni, bo w rzeczywistości ten facet też jest bardzo kreatywny w kwadratowym pierścieniu. Wydaje mi się, że efekt został osiągnięty, bo obaj zawodnicy coś dali od siebie. Szkoda, że Brutal przegrywa i szkoda, że znowu z poddaniem, ale musiało się zemścić na nim mówienie o technicznym pajacu. Chciałbym teraz zobaczyć Brutala w świeżej scenerii, już bez ram turniejowych. No a ZSJ... zakończy udział w turnieju na finałach Big Grin

Zakończenie
Szanuję na pewno zwrócenie uwagi na taki szczegół, jak kulka z nazwiskiem zwycięzcy ostatniego starcia kwalifikacyjnego. W ogóle cały ten pomysł z losowaniem sprawdził się dobrze. Zbudowaliśmy napięcie między zawodnikami. Między niektórymi napięcie już oczywiście było. Jesteśmy na trzeciej gali, a już sporo mniejszych lub większych historii się nam wytworzyło i to tutaj zadziałało. Kilka konfiguracji dało by nam mega interesujące starcia w finałach. To, co dostaniemy, to bardzo atrakcyjne pojedynki i już czuć, że wchodzimy w decydującą fazę turnieju. Cavazos na koniec stoi jako sole survivor i moim zdaniem zasłużył na taki boost.
Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.06.2026, 23:57 przez FoTi.

[Obrazek: a358734566f10.png]

Kenneth Riddle
Streak: 4-0-1
Last Match: Kenneth Riddle def. Axel Blaze via DQ
(LPW Colosseum #5)
Achievements:
Odpowiedz
Cytuj
20.06.2026, 11:47
#13
Trochę mi się zeszło, ale ostatnio taki zapiernicz w robocie, że masakra. Lecimy z tym koksem.

ET - Na samym początku dziękuję, że wzięliście sobie komentarze z poprzedniej gali do serca i już mamy nazwiska zamiast samych imion. Od razu łatwiej się w tym segmencie odnaleźć. To ogólnie powiem tak, wkradło się kilka błędów, ale to są pierdoły. Sam pomysł na segment jest spoko, Uszczelka to bierze na plecy i keruje, ale szczerze Wam powiem, że to jest dość ciężkie w odbiorze. I niestety to jest wina Butli. Nie zrozumcie mnie źle - nie chodzi mi o to, że Butla źle odgrywa swoją postać. Wręcz przeciwnie, postać oddana jest super. Tylko problem chyba jest w samej charakterystyce postaci, menel jest po prostu chyba mimo wszystko za mało wrestlingowy. Jest to bardzo trudne, żeby był ciekawą postacią. Te jego kwestie są mega gimmickowe, no ale są bardzo toporne, zupełnie zabijają dynamikę segmentu. Myślę, że jakaś drobna zmiana jest wskazana, na zasadzie, żeby to jego bycie najebanym i zapominanie było elementem segmentu, a nie każdej wypowiedzi. Trzeba pokombinować. Za to Uszczelka to w punkt. Podziwiam ile tu jest luzu, jak każda wypowiedź i opis sytuacji jest dosłownie w punkt. Już nawet mi nie przeszkadza, że segment jest po polsku, gdzie gala domyślnie odbywa się po angielsku, bo Uszczelka jest po prostu nie do podrobienia. W każdym segmencie wywołuje uśmiech. Także bardzo mieszanie to otwarcie gali, bo z jednej strony zabawne, a z drugiej toporne. Mimo wszystko segment na plus. Przyczepiłbym się tylko do umiejscowienia, ale to już uwaga do HB. Bezsensu otwierać galę ET z grzybobrania, kiedy mamy opener segment z 4 zawodnikami z rekordem 4-0. To oni powinni otwierać galę i to bezdyskusyjnie. A to ET mogło być wrzucone w każdym innym, losowym miejscu na gali i nic by to nie zmieniło w jego odbiorze.

Komentatorzy - Zacznę od dobrych rzeczy, żeby nie było, że tylko hejtuję - przede wszystkim bardzo dobra długość. Ale no nie mogę przeżyć tego Hajto. Co to znaczy, że nie wiedział, że tak to wygląda? On nazwał wrestlera "to", bo nazywa się Ricochet? Że niby potrafi prawidłowo użyć nazwy, ale potem się gubi i nie wie co to jest? I dlaczego Ci Amerykanie, którzy nazywają piłkę nożną soccerem, a do ogłoszenia Mundialu w USA 90% z nich nie wiedziała, że jest taki sport, co się piłkę nogą do bramek kopie i nie wolno rękami, oni wszyscy wiedzą kim jest pieprzony Tomasz Hajto? koro goście się zmieniają, to niech ten Hajto też się zmienia. No i dalej uważam, że forma przejścia przez całą kartę mało wnosi i jest to po prostu zbędne. Ogólnie to też szczerze mówiąc nie kupuje tej zmiany komentatorów do końca. Pomysł jest spoko, ale od nich nie czuć gimmicku, gdyby to nie był Ricochet, a ostatnio Miz, tylko byłby podpis "komentator 2" to tak naprawdę zupełnie nic by się nie zmieniło i nie gryzłoby się, że coś nie pasuje.

Opener Segment - Rob wychodzi jako pierwszy, więc ma najtrudniejsze zadanie, ale to też nie znaczy, że jest jakoś bardzo trudne. Mamy 2-0, mamy wolne, bo zrobiliśmy robotę, Rob ma wyrazisty gimmick i ma wszelkie narzędzia, żeby sobie z tym poradzić. No i wybaczcie, ale musiałem nawet Blaze'em o tym wspomnieć, tych porównań kulinarnych to jest zdecydowanie, ale to zdecydowanie za dużo. Z tym jest jak z przekleństwami. Jak są użyte, żeby podkreślić gimmick, czy nadać dodatkowego smaczku wypowiedzi to są bangery. Ale kiedy w każdym zdaniu masz 5 porównań kulinarnych to po pierwsze zaczyna to wyglądać, jakby to pisało AI, po drugie traci to na znaczeniu, a po trzecie zaczyna się to bardzo, ale to bardzo szybko przejadać. Calma, Panie Robercie, Calma. Szczerze muszę przyznać, że Rob traci na braku Pobitych Garów. Do tej pory wygodnie się rozsiadł na swoim terytorium, gdzie ma wszystko pod kontrolą i jeszcze na końcu rapuje, a tutaj trochę stracił grunt pod nogami. To jego rapowanie oddzielało go od postaci prawdziwego Makłowicza, bo przecież to nie miała być postać, która go będzie odwzorowywać, a jak stracił ten element i nie zdissował rywali w rapsach to nagle stał się właśnie nie do końca dobrze oddaną podróbką. Żeby nie było, to dalej nie jest zły segment. Ale no tą ilość porównań to trzeba ogarnąć. Uszczelka wchodzi i dowozi. Jezu, ale się świetnie bawiłem czytając jego wypowiedź. Postrzelał mega celnie, a przy okazji z jajem. Tak narzeka na ten seks, a pewnie tak naprawdę się denerwuje, bo te Panie to by się dla Jego należały xD nie no, totalnie widzę, jak wychodzi wąsaty Janusz i dokładnie taką przemowę daje. Mówiłem to przy ET i powtórzę teraz, bardzo dużo luzu, super się płynie przez tą wypowiedź. Wchodzi Riddle i zaczyna strzelać. Bardzo fajny ten wstęp, bardzo spójna jest ta postać od początku do końca, poprzez newsy i takie nawiązania to ją tak bardzo uwiarygadnia. Dobry research zrobiony, zawsze jestem fanem jak się taki smaczki pojawiają w wypowiedziach, tak jak ten burger czy to wino. Na kolejny plus odniesienie do Power Rankingu, myślę, że takie budowanie swojej pozycji z underdoga bardzo dobrze mu zrobi. Że on na tym buduje swoją pewność siebie, że dostał niższe miejsce, ale nie odpuści i pokaże wszystkim, że jest najlepszy. Kupuję to. Dobrze, że uwolnił emocje po ostatnich wydarzeniach z Rybackiem, to jest idealny przykład jak postacie zyskują, kiedy są zaangażowane w jakieś story. Jakie dodatkowe kolory może nabrać ich wypowiedź. Bardzo smaczna wypowiedź. W ogóle Kenny z gali na galę coraz bardziej się rozkręca i jego notowania rosną. RVD w końcu wyszedł na gościa, oby tylko był przy tym konsekwentny. Dobry pomysł z tą lożą, fajnie, że będzie porządek i zakaz ataków, tak powinno być. Ogólnie podsumowując cały segment to konstrukcja jest niezła, Uszczelka tu nie przeszkadzał, a był takim fajnym komediowym przerywnikiem. To jest sztuka, żeby z komediową postacią wejść w poważny segment i nie przeszkadzać. R-Truth potrafił to robić absolutnie wybitnie i wydaje mi się, że Uszczelka ma potencjał, żeby osiągnąć status takiego naszego R-Trutha. Na początku myślałem, że zmieniłbym kolejność, ale po przejrzeniu całości jednak stwierdzam, że było w punkt. Dobre otwarcie gali, mocne otwarcie gali. Oby poziom się utrzymał.

Koci Pazur - całkiem nieźle napisane promo. Mam tylko dwa problemy. Po pierwsze, nie wrzucajcie całych zdań po hiszpańsku, albo dajcie chociaż jakie przypisy, bo to tak strasznie wybija z rytmu jak trzeba sobie wchodzić w tłumacz, żeby zrozumieć wypowiedź. No i na koniec powiedział w zasadzie dwa razy dokładnie to samo po polsku i potem po hiszpańsku, po co? A drugie to rozumiem zabieg z rrrr, nawet fajny, ale jest w tym duża niekonsekwencja. Raz jest, raz nie ma, po hiszpańsku nigdy nie ma, a z tym jest największy potencjał. Jak sięgnę pamięcią to w WWE Alberto Del Rio często wrzucał te hiszpańskie wstawki i tak mi się kojarzy, że wtedy mocno rrrr akcentował. Ale promo poprawnie językowo, bez błędów, bardzo to doceniam. Fajne takie przedstawienie się. Zobaczymy jak się rozwinie ta postać, ale jak na początku to dobrze zajawił klimat. Segment jak najbardziej na plus.

Dowson - Dobra, pierwsze na co muszę zwrócić uwagę to ta lista na koniec. To nie będzie podjebana lista od Jericho, prawda? Prawda?! Jeśli będzie to będę hejterem, bo nie robi się takich rzeczy. To jest tak specyficzne i charakterystyczne dla Jericho, że wszelkie próby adaptacji tego będą po prostu niesmaczne. To tak, jakby stworzyć mroczną postać, która będzie wychodzić do ringu z lampą, na hali będą gasły światła, a ludzie będą świecić latarkami w telefonach i w sumie będzie miało hasło "Follow The Buzzards" i będzie mieć jakieś powiązania z bratem Abrahamem, tak dla niepoznaki i oczywiście totalnie nie byłby to Bray Wyatt. Teraz jeszcze patrzę w KP, jaka to jest podróbka xDDDDD on ma serio finisher Walls of Dan? xD Po pierwsze u Jericho i nawiązanie do murów Jerycha ma zajebisty sens, a tutaj jest go pozbawione, ale w sumie czemu po prostu Chrisem Jericho nie zagrasz? No ale samo promo po prostu poprawne. Słaba ta końcówka, że rzuca wyzwanie jak ktoś ma jaja, ale nie daje szansy na nie odpowiedzieć. Trochę dziaderskiego narzekania, trochę marudzenia. Niektóre wątki zaczął i nie dokończył. Nie było to na minus, ale nie powiem też, że było na plus. Myślę, że potrzebuje jakiegoś partnera do story, bo na razie solowo wypada bardzo nijako.

Dolnick, Lopez, RVD - No i od początku wiedziałem, w którą stronę zmierza ten segemnt xD czy to źle? Absolutnie nie. Bardzo ładnie wszystko rozpisane, przyjemnie się to czytało i bardzo sprawnie przeszedłem przez całość. Ogólnie to podziwiam, że chciało Ci się bawić i pomagać w odnajdowaniu jajek GMa, bo ja to już go trochę skreśliłem po ostatniej gali, a tutaj zyskuje w moich oczach. Grubas wiadomo, w swoich stylu, nie musiał nic mówić, samym zachowaniem zrobił robotę. To porównanie do słonia za drzewem mnie kupiło jak paczkę żelków xD Lopez jak zawsze spoko wychodzi w gadce, tutaj kąśliwie, bardzo w swoim stylu. Bardzo podoba mi się ta jego konsekwencja, że on cały czas podkreśla, że idzie od razu po pierwszego mistrza. Taką narrację trzeba utrzymać i trzymam kciuki, żeby to też spełnić. Bo Lopez na to zasługuje. Niby segment jako zapchaj dziura, ale wyszedł naprawdę spoko. Jak dla mnie na plus. Serio, nie wiem, czy coś bym tutaj poprawił.

Mantel - ale on gada głupoty. Wrestling to są właśnie dokładnie momenty. Ludzie nie pamiętają wszystkiego, zapamiętają tylko momenty. Gesty, hasła, finishery, OMG! momenty. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy ludzie są uzależnieni od strzałów dopaminy i rolek na social mediach. Właśnie tym momentem, czymś charakterystycznym, musisz sprawić, że widz na chwilę spojrzy znad telefonu i już do niego nie wróci. Co prawda to pasuje do tej postaci, ale ogólnie to są głupotki. Maria go celnie punktuje xD w wrestlingu jak coś jest zwyczajne to jest nijakie, czyli słabe. Nijakość i brak reakcji największym wrogiem wrestlingu. W tym biznesie musisz celować w bycie gwiazdą, ale jednocześnie znać swoją rolę. Ojej, ta ostatnia wypowiedź Marii to  tak trochę z kapelusza wyciągnięta, bo nie jest spójna z resztą wywiadu. Sam Mantel to tak dość helowo wypada, on się trochę zmienia w takiego hejtera i myślę, że może pójść w takiego hejtera hipokrytę, który wyzywa innych od przebierańców, a sam ostatecznie będzie udawał kogoś innego. Myślę, że to by mogło siąść i na pewno nadałoby mu to charakteru. Byłoby łatwiej prowadzić taką postać, niż zwyczajnego Normal Guya. Nie był to zły wywiad, dla mnie wywiad to zawsze jest trudne zadanie i całkiem nieźle z niego wybrnął, w sensie, o dziwo Maria tutaj zrobiła bardzo dużą robotę. To, że próbowała go tak brać pod włos to ustawiło cały wywiad. Dobry pomysł na realizację, serio. Na plus ten wywiad.

Dickinson - o dziwo sporo błędów się pojawiło w segmencie, to tylko zwracam uwagę, bo przez to się gorzej czyta, ale to nie jest czynnik decydujący, czy segment był dobry, czy nie. Ogólnie to przez ten turniej postacie, które w nim biorą udział, cierpią z powodu braku konkretnego rywala. Ten segment, np. jest bardzo klimatyczny, zgrabna wypowiedź Edgara, ale trochę mało wnosi. Mamy już 3 galę, tutaj jest to zdecydowanie najmniej tajemnicze, jakby już chciał odkrywać karty, ale w sumie nie ma za bardzo co odkrywać. Tak jak poprzednie segmenty były po prostu świetne, tak ten jest po prostu spoko. Nie martwię się o niego, bo wiem, że Emiel to ogarnie bardz