Cały czas eksperymentuje z komentatorami, dziękuję za wszystkie głosy
Riddle & Sabre Jr & Brutal & Shadow - Zaczynamy od Kennetha, i w sumie śmiałem się pod nosem czytając te wypowiedź. Takie wstawki typu ' Zacząłem oglądać stare nagrania, rozmawiać z dawnymi znajomymi', gdzie sam prywatnie gorąco namawiałem Fotiego aby dołączył wywołują ciekawe wrażenie. Sam speech bardzo dobry, ta lekka buta (ale bez przesady) na samym końcu nie przeszkadza, bo kto jak kto, ale Kenny może sobie na coś takiego pozwolić.
Kwestia Sabre to też jest złoto. Ile on tutaj wersji Riddla wymienił? Tych imion więcej niż u piłkarzy rodem z Brazylii xD (pozdro Kaka). Bardzo mocno ugryzł, tutaj cała ta jakość logiczna została w pełni zachowana, Kenneth wygrał z Mikem, który też po latach może nie być w najwyższej formie, każdy zapomina, że jednak większość z nas jest po prostu dziadkami. Ale mocno remisowo tu Zacky Sabrinho Zack Sabre Zackynthos Jr dał XD
Brutal wypadł dobrze, ale trochę mnie razi ilość przekleństw w tym promie. Ja rozumiem, że to gimmick worker, jednakże nawet The Rock w WWE przeklinał czasami w promach, ale nie aż tak, żeby kilka przekleństw na speech. Poza tym było dobrze, może trochę gorzej niż Sabre z Riddlem, ale nadal jest to dobry poziom.
Shadow no cóż...nie porwał mnie tutaj. Jakoś nie mogłem się w ten pomysł wczuć. Fajnie, że był pomysł, że nie był to jakiś generic speech, ale imo wypadł najsłabiej z całej czwórki. Zabrakło mi prócz tej ewidentnej kpiny z Brutala mocniejszej częsci jego charakteru. Było to jakieś, ale moim zdaniem najsłabsze z tego segmentu
Dość wyraźnie końcówkę rozegrał tutaj Brutal. Patrząc tylko przez pryzmat segmentu wyżej - nie dziwi mnie to
Uszczelka & Butla ' Minęły dokładnie cztery dni, weekend, pełen pensjonat gości, a w głównym pionie puszcza takie jedno ukryte uszczelnienie, które celowo dokręciłem na słowo honoru. Jak to wszystko runęło, jak tam się, kurna, szambo na recepcji rozlało... Chłop dzwonił do mnie o drugiej w nocy, płakał do słuchawki, błagał na kolanach, żeby przyjechać. I co? Przyjechaliśmy na gotowe. Zapłacił podwójnie, jeszcze nas po rękach całował i catering z restauracji stawiał' Kurcze, że ja tyle się kiedys po tych budowach porobiłem i nigdy nie wpadłem na aż taki ognisty plan. Przepiękny segment. Komediowo oczywiście, ale o to w akurat tej dwójce chodzi. Coś pięknego.
W walce numer 2 to trochę zaskoczony jestem wynikiem, ale może nie widzę tego aż tak wyraźnie jak CT
Lopez & Dolnick Czasami dzieją się dziwne rzeczy, ale teraz to mnie rozbiło, bo akurat leciał sobie gdzieś z tyłu numer Sentino, w którym akurat nawijał o tej oliwce w tej samej sytuacji, którą Lopezzo przedstawił XD. Świetny ten speech, ma idealny seeling Jose El Bose, nie stracił nic z dawnych skillsów i tego polotu, który uwielbiam w jego wykonaniu.
Kurde Carni, ten link z ubraniem Pierdolnika wygasł.. Edit: O CHUJ XD. '37..mówisz.. a to ja też mam chyba tyle lat, to w dupie z tym akurat.' Oplułem się XDDDDD Coś pięknego xD to sprawdzanie czujności, nie no, Dolnick wychodzi tutaj tak naturalnie, że dajcie spokój :v
Odpowiedź Lopezzo bardzo dobra, no cóż, dobrze, że heel turn Rybacka zrobiłem to nie będę musiał się z nim użerać, bo chyba najlepszą forme dowozi obecnie
Mantel & Mateusz MW Jakoś tak nie mogę sie na sto procent dobrać do postaci Mantela, jest to dobre, ale trochę za bardzo chaotyczne jak na ten moment, tu jakby jest to dobrze ubrane w słowa, ale brakuje ognia.
'na twarzy ma wymalowany jadowity, niesamowicie arogancki uśmiech' ja pierdole, jeszcze żeś mi moją byłą przypomniał, dzięki Mati. Generalnie w pierwszej wymianie zdecydowanie on, jest tu pomysł, jest fajny opis, i to daje kopa postaci
Odpowiedź Derricka...Cholera, nie wiem, nie umiem, nie jestem chyba gotowy na niego, za dużo tych epitetów, jakoś nie umiem się wczuć, może
Druga odpowiedź Mateusza z kolei słabiutka, osobiście uważam, że przekleństwa w promach powinny być po prostu wzmocnieniem puenty danego proma, nie przecinkiem. Tutaj jest tego dużo. Średni ten segment, ale minimalnie wygrany przez Mateusza
I Mantel jednak wygrywa, nie wiem jak tam na BS było w sumie
Allan Hill - Dobrze rozpisany ten BS segment, problem mam tylko z tym na kim akurat się wyżył, bo jednak GM i to w postaci RVD traktowany jest tu jak nikt, a to jest szef tych wszystkich gości. Tak czy siak Hill jest jakiś, jest ciekawy i czekam na coś więcej w jego wykonaniu
Steele & Escobar - W sumie bardzo taki przyjemny ten otwierający w wykonaniu Prestona. Nie było to nic nadzwyczajnego, ale spójne, bez jakichś błędów. Escobar bardzo krótko, trudno mi to jakoś ocenić, natomiast takie połączenie dwóch bogaczy z wymieniąjącymi się markami, luksusowych zegarków (ale na Galetv to was nie stać xD) to byłby i niegłupi pomysł
Przegrałem, gratuluję oczywiście Riddlowi, za nami gigantyczna rywalizacja wiele lat temu, czy przed nami kolejna? Czas pokaże
McŁowicz & Cavazos - Fajna ta pierwsza wstawka Roba, generalnie jako fan ostrego żarcia zawsze chciałem spróbować takiej typowej meksykańskiej restauracji, ale w moich okolicach to se kurwa czerwoną fasolę można kupić co najwyżej i pieprzem posypać, ewentualnie jak się znajdzie butelka Caroline Reaper to można dodać...Cavazos wjechał bardzo ładnie z tym opisem Tijuany, generalnie akurat cholernie głodny jestem opisując ten segment, i za chuja mi nie poprawiacie nastroju xD. Generalnie Cava (jako postać) to jest taki gość nie z mojego trochę świata, ale za każdym razem jak się pojawia to kibicuje mocno. Tutaj jednak Rob chyba wypadł trochę lepiej, jednak gospodarz programu ma zawsze łatwiej. Tak czy siak, brawo dla obu panów
Dość wyraźnie ta końcówka na korzyśc Roba, szkoda, że po takim fajnym segmencie Cava przyjął porażkę, ale któryś musiał przegrać
Preston & Escobar - Kolejny bardzo przyjemny segment między nimi, generalnie obaj panowie prezentują w tych postaciach poziom najmniej solidny, a ja właśnie dostałem chyba to co chciałem ze 3 segmenty temu
Dickinson - Zajebiste, taki lekko oderwany od rzeczywistości segment, a jednocześnie jak prosty do wyobrażenia, szacun
Zack wygrał co patrząc po ich segmentach mnie nie dziwi, ale w Escobarze widzę duży potencjał
Dowson - Wyważone, ale bardzo fajne, takie normalne. W sumie Dan to wielka legenda, on tutaj niewiele musi działać, jego aura działą za niego. Jako, ze jednak nowych i starach trzeba traktować na tych samych warunkach, to ja się wcale nie dziwie, że na pytanie dziennikarki co robił w życiu nie chciał odpowiadać, na chacie też nie chciał xD
de Montclair 'Teraz kamera przenosi nas do wielkiej i długiej stajni z końmi, w której znajduje się kilkanaście sztuk wierzchowców najlepszej klasy. ', ta 'Kaźmisz, Witia wierzhcem jedzie' xD. No nie mogę, wybacz Cava, ale nie mogę sie jakoś do tej postaci tutaj przekonać, może dlatego, że ani koni ani tym bardziej golfa (chyba że VW) nie lubię. Dla mnie średni segment, nie w tej stylistyce, nie w tym miejscu, ale no offence ofc
Steele vs Butla to musiało być na noże, tak czy siak obaj są bardzo wartościowi tutaj, propsuje
Halloway XDDDD No piękne to było, jeszcze jakby na koniec dodał, że gdyby ziemia była okrągła to sturlałby się z tym śmietnikiem to już całkiem byłoby super. A patrzac na to jak wygląda to nie byłoby to niemożliwe. Tak czy siak spoko mały seg
Blaze - Matko, jak ja sie Kanneliską kiedyś jarałem, ale to było baardzo dawno temu, ale nie dziwię się Blaze. No segment dobrze zbudowany, wiele powiedzieć się nie da, oprócz tego, że Maria to z nim chyba niepokalane poczęcie zaraz odjebie
I Alex wygrał, ale musiało iść na żyletki tam
Podsumowujac- Ciężki czas to był, i mi też było te gale ciężko składać, na 7 razy ten komentarz powstawał, więc wybaczcie za powtórzenia. Tak czy siak, było bardzo dobrze, z młodych jestem wręcz dumny, widzimy się gale dalej!