Na wstępie zaznaczę, że jestem dumny z ilości komentarzy. Dobra robota panowie, szybko wzięliście się za to, a przecież gala jest długa. Mam nadzieję, że to zostanie chociaż w 70 procentach utrzymane, bo teraz to pierwsza gala, więc każdy chce się pokazać. Format co dwa tygodnie powinien pomóc w tym, by jednak brać się za to komentowanie.
Wstęp - Przyjemnie rozpisany, nawet sobie muzyczkę odpaliłem, lubię ten utwór. Dobrze, że się to tutaj pojawiło, to mus był. Dodaje to klimatu i naprowadza widza na resztę. Dobra robota. Wszystko zachowane w klimacie wrestlingu i koloseum.
Rob Van Dam - Ja na początku więcej cheeru od fanów bym dał. W sensie podczas jego pierwszych wypowiedzi, bo jednak on sam jest postacią znaną, no i publiczność raczej mocno podekscytowana by była. Pierwsza kwestia poprawna, tylko właśnie do zbyt małej ilości cheeru mogę się przyczepić, ale tak to zgrabnie wyjaśnione na czym nasze LPW polega. W drugiej już jest więcej jego charakteru, miło, że na koniec jest ta wstawka o hardcore, która się z nim kojarzy. Sama gadanina o turnieju jest prawidłowa i czyta się to okej. No i ostatnia kwestia też spoko. Ogólnie to się miło czytało, RVD miał swój charakter, wszystko co trzeba wyjaśnił. Jestem usatysfakcjonowany, napisane też jest to dobrze i płynnie można przez to przejść.
Komentatorzy - No to czas przypierdzielić się do składu. xD W sumie to tylko do jednego pana - Tomasz Hajto. Czuję antypatię do jego prawdziwej persony, w dodatku już na e-fedach się przewijał i jego teksty mogą być mocno odgrzewanymi kotletami. Na pewno on się szybko przeje. Cole to w porządku wybór, a Punk... To Chicago, więc fajnie, że się zjawił. No i to mój ulubiony wrestler hehe. Fajny ten wstęp od Cole'a. Podoba mi się, jak się zabawił słowami. Dylemat mam czy słowo przyszłość nie zostało użyte za dużo razy, ale to tutaj pasuje, więc chyba nie? Punk ma cięty język, to dobrze, że go tutaj nie wykastrowano. Starałem się nie czytać komentarzy innych, ale akurat ShowOffa ocenę widziałem i mi przypomniał, że Punk to w sumie niezbyt Rybacka lubił, więc pojazd po nim jak najbardziej na miejscu. xD ''Starcie, którego nie powstydziłby się żaden pośredniak'' xDDD Nie powiem, nawet się zaśmiałem pod nosem. Ogólnie ich walka opisana w sposób złoty. Całe trio pięknie nam zaprezentowało najbardziej memiczną walkę na gali. xD Uśmiech na twarzy jest. Ogólnie dalej przyjemnie się też to czyta, ale tekst z rozjechaniem baby, to na pewno nie wyszedłby z ust Hajto. Całościowo jednak miło się to czytało, każdy z nich rzucił jakiś fajny tekst. Tomek dobrze pełnił rolę idioty i dawał pole do popisu, by go poprawiano. Tylko co gale taka długość komentatorów może męczyć nas, tak jest zazwyczaj. Z drugiej strony też nie będę krytykował tego, że ktoś się przykłada do komentatorki, sytuacja patowa trochę. Jednak mimo wszystko będzie trzeba ich trochę skrócić na kolejnych galach, tak przynajmniej ja myślę.
Miguel Escobar - Tak czytam jego historię i trochę nie podoba mi się fakt, że on sobie jakieś osiągniecia przypisał po prostu historycznie. Bo chyba te wszystkie federacje wymienione tam, to nie były fejsbukowe e-fedy? Czy mylę się? To jest trochę narzucanie narracji, w rekordach jego, które zbyt bogate nie są nie ma nic o AAA czy CWF. Przejdźmy jednak do oceny segmentu. Wywiad to nie jest zbyt przyjemna forma, zwłaszcza jak nawet nie ma się feudu, więc nie miał łatwo chłopak. Czy wybrnął? I tak i nie, kilka tekstów było nawet przyjemnych, ale też sporo przeciętności w tym. Nie kupił mnie, ale też nie odstraszył. Poprawne to było z potencjałem na więcej i na taką konkretniejszą ocenę przyjdzie czas, gdy będzie miał jakiś program. Przynajmniej Lopez będzie miał kolejną osobę do rozmów po Hiszpańsku.
Walka numer 1 - To już wiem, że chyba nie ai pisało, skoro jest odpuszcze zamiast odpuszcza. O, Ryback ma Brainbuster jako signature, to konkretna akcja jest. Zamaszysty sierp - bardzo mi się podoba to określenie. Sama walka, no to co tu oceniać? Fajnie napisana, płynna, były kontry, było dynamicznie, Kilka literówek, więc raczej nie sztuczna inteligencja, chyba że jesteście geniuszami zła i daliście prompta, by specjalnie dało kilka naturalnych literówek. xD Śmiałbym się. Wynik? Wygrał ten bardziej doświadczony, nie czytałem BS Miguela, więc nie biorę się za ocenę. Rybacka przeczytałem, bo mnie ciekawiło, co on tam powie.
Brawa dla CT za wymyślnie nazwy Gruby, Grubszy i Najgrubszy. Reszta rozpisana przeze mnie.
Derek i Derrick - Jak to tak telefonem, może jeszcze 5G używa? Spoko szurski wstęp, zgodny z jego gimmickiem. XDDD Okej, grubo jest, piękna rozkmina z RVD, połączenie tego z reptilianami (dobrze odmieniłem?) bardzo fajne i dobrze naciągnięte. Jeszcze uspokoił mnie, bo jest świadom 5G, czyli nie używa, dobrze. Podoba mi się ten foliarz. Przed Derrickiem trudne zadanie, jeśli mam być szczery. Czy wybrnął? Owszem, bo o ile na początku martwiłem się, że on wyjdzie tutaj totalnie bezjajecznie i nudno - tak ostatecznie dał radę zgrać to wszystko ze swoim własnym gimmickiem, co nie należało wcale do najłatwiejszych zadań. Dalej też jest git, użytkownik Slayer z czasem naturalnie poczynił progress, co cieszy. Po samym segmencie mam pozytywne odczucia, co prawda ostateczne reakcja Hallowaya może niektórych dziwić, ale też trzeba wziąć poprawkę na to, że on ma swój świat i mógł takie coś też wziąć za atak. xD
Walka numer 2 - Czas na walkę wieczoru. Jestem pod wrażeniem, że panowie tak ładnie walczyć potrafią. xD Tempo niezłe utrzymali. Językowo walka napisana fajnie, było trochę śmiesznych wstawek, które musiały być. Rozwalają mnie po prostu tutaj nazwy akcji i pseudonimy, poezja jakaś. Wynik? Nie czytałem postów, ale oni samym tym zestawieniem obaj są wygranymi.
Lord Sebastien de Montclair - Ładnie opisane pomieszczenie. Sam segment krótki, ale był dobry, bo można szybko znielubić tą postać. A akurat do tak chamskiego bogacza łatwo poczuć antypatię. Gimmick dobrze oddany, jestem ukontentowany.
Walka numer 3 - Kolejna miło rozpisana walka, szukałem tutaj czegoś ai, ale nie znalazłem w sumie. Dereka gimmick został oddany. sporo akcji, nawet poza ringiem trochę poddymili. Przegrany mimo wszystko wyglądał mocno, więc czekam na jego segment następny, że ta przegrana to spisek i wina sędziego. Steele to poważniejsza postać, więc to bardzo cenna wygrana dla niego.
Pobite gary - Szacun za stworzenie intro, ai daje nam dużo możliwości w e-fedzie, więc trzeba z tego korzystać. Fajny ten Rob, podoba się dla mnie. Ciekawych porównań używa, co ułatwia mu jego gimmick, dobry ten wstęp do programu, tylko mógł nie gwałcić czwartej ściany od razu. Zamiast Creative Team użyłbym tutaj sformułowania po prostu władze federacji. Nie no, kurde dobrze leci ten McŁowicz, wydaję mi się, że Ryse go czuje o wiele lepiej niż Reapera. To przedstawienie Prestona jest dobrze zrobione. ZE SMAKIEM. Tak można użyć teraz tego tekstu przy gościu, co ma kulinarny gimmick. Jej. Preston poprawna wypowiedź, dobrze oddająca gimmick, robi wrażenie spoko gościa i taki ma być. Czegoś wow tu nie uświadczyłem, ale nie ma na co narzekać, płynnie da się przebrnąć przez to. Co za punktowanie ze strony McŁowicza i to dalej okraszone jego gimmickiem. Odpowiedź Prestona no taka średnia akurat. Rob co za tekst z kanapką i aprobatą. xD No ora go w tym swoim programie konkretnie. Ja jebie, jeszcze dissik, pięknie, no ten Steele niepotrzebnie się tu zjawił, bo taką dojebkę liryczną dostał w dissie i segmencie. Oburzył się nam Preston, ale no zabrakło tutaj jakiegoś większego ognia, poprawne max to tylko. Ryback tutaj pasuje, sympatyczna wstawka z nim. xD W tym programie musi być Dolnick, przecież to złoto będzie, o ja pierdole. No podobały mi się te pobite gary. Rob wypadł tutaj super jako prowadzący, ale jednocześnie i był główną gwiazdą. Jestem pod wrażeniem. Od Prestona oczekuję czegoś więcej, ale w sumie to został na minę wrzucony, pierwszy jego segment i ma brać udział w takiej orce na nim. XD
Jorge Cavazos i Mateusz - No taki dosyć niemrawy ten segment, krótki, bez jakiejś sensowniejszej treści, jakiegoś fajnego pocisku. Bardzo basic i Mateusz z tym tekstem o WCW i 20 lat temu spalił, bo e-fedowe WCW było 5 lat temu, ale w sumie może iść w narrację, że nie wie i tyle. Całość nie porwała i ciężko coś więcej tutaj ocenić, nikt nie sprzedał się za dobrze i nie zagrzało to ich walki.
Walka numer 4 - Mateusz typowy patus, który chce odbywać stosunek z innymi facetami, wyzywając zapewne przy tym homoseksualistów? Tak to wygląda patrząc na pseudonim i to, jakie gesty wykonuje. Sporo tutaj literówek, więc ai odpada. Mateusz ma zamiłowanie do oliwki, kolejny Diddy? No ogólnie poprawnie rozpisane, tyle mogę o tym napisać. Cavazosa typowałem do wygranej, nie wiem, jak mu poszło na BS, w segmencie żaden nie pokazał się z jakiejś świetnej strony.
Pijak i hydraulik - Jest! Mimo walki są ziomkami, piękna sprawa, a bek przy gadaniu kojarzy mi się z Rickiem Sanchezem i każdą inną najebaną osobą. Bardzo mi się podoba ta historyjka Uszczelki. Tam po opisaniu czynności ponownie powinno zostać pogrubione, że to kolejna kwestia Zygmunta. Piękni oni są, ta kolejna kwestia Uszczelki jeszcze lepsza, co za dramat, co za historia. XD Wzruszę sie zaraz, ten szpan passatem, złoto. Piękny segment, pięknie się dopełniali, tylko właśnie polecam oznaczać ponownie czyja to kwestia po jakiejś czynności. Tak to super się to czytało, zapomniałem, że komentuję gale wrestlingową, ale to jest w tym piękne. Ostatnio dużo rozmyślałem o takim butelkowym interesie, jak to można się dorobić i się okazało, że właśnie Zygmunt ma taki łeb do interesów. Ja jestem bardzo ukontentowany ich rozmową i chcę ich więcej.
Edgar Dickinson - Bardzo przyjemnie rozpisana zajawka Edgara. To akurat zawsze była jego mocna strona, te wszystkie opisy całej sytuacji. Tutaj oddaje to jego postać idealnie i zobaczymy jak Edgar poradzi sobie w LPW.
Walka numer 5 - Śmieszny trick z tym udawaniem rzucania pieprzem. XD Bardzo przejrzyście rozpisane to, do tego ładnie oddany gimmick McŁowicza. To też chyba jeszcze nie jest ai, tutaj literówek nie wyłapałem żadnych. Wynik mogę tylko ocenić przez pryzmat segmentów, a na tej gali McŁowicz super wypadł.
Axel Blaze - Wstęp bardzo klimatyczny, podoba mi się. Łatwo poczuć atmosferę wokół segmentu. Plusik za rudą kobietę, sam aktualnie mam rudą aktorkę na avatarze. xD Nie no super segment, prawie w ogóle nie było kwestii, ale da się to w pełni wszystko kupić. Zamysł, wykonanie, to wszystko tutaj zagrało. Tak się właśnie powinno promować nową postać w federacji, zalać nas po prostu charakterem danego gościa. Przejście do bójki bardzo tutaj pasowało. Oj dogadałby się z Wesem, podobne klimaciki lubią. Duży plus i czekam na więcej.
Elias - To buczenie to za co? Kto go zna? Coś tam w historii jest, że wygrał, ale to jest kolejne narzucanie narracji. Jest nowy i tak szybko by nie dostał buczenia. Lone Wolf to przeruchany pseudonim dosyć. Kto go nienawidzi? Nikt go nie zna.. Chaos, za duży chaos, mało przejrzyste to, trzeba nad tym konkretnie popracować i zobaczyć, jak inni kodują swoje segmenty. Bo to naprawdę ciężko się czyta. Na plus pare fajnych zdań, bo to nie jest tak, że ten segment jest fatalny. Było tutaj trochę lepszych kwestii, ale ostatecznie to jest sporo do poprawy. No i patrząc na zachowanie użytkownika, to musi także je poprawić, bo skończył z kilkudniowym banem, a to była dopiero jego pierwsza walka. Czasem się przegrywa, trzeba to zrozumieć, a przegrał z kimś bardzo doświadczonym i po prostu lepszym.
Walka numer 6 - Czy to jest ai? Kurde było tutaj użyte obydwoje, a to nie jest poprawna forma, czy ai by zrobiło takiego byka? Kwestia na czym było uczone rozpisana walki w stylu e-feda, ale na razie werdykt, że tutaj też ktoś to pisał normalnie. Ogólnie spoko, zasłużona wygrana Blaze'a, wszystko rozpisane dobrze i czytelnie. Końcówka młyn, więc publice by się spodobała na pewno.
Swojego segmentu nie będę oceniać. Lopeza skontuzjował Reaper - tak dla wyjaśnienia. No i to nie jest nawet turn zbytnio, Jose na koniec swojej kariery był już mocnym heelem i teraz wrócił też jako heel, a naturalnie musiał się zabawić publicznością, bo po 5 latach dostałby właśnie taki wielki cheer mimo wszystko. Zwłaszcza że swego czasu był twarzą fedek i przykładem dla innych.
Zack Sabre jr. - No jest kilka sympatycznych tekstów, ale to za mało. Wygląda to po prostu na odbębnienie wywiadu i tyle, ShowOffa stać na dużo więcej, więc nawet nie będę go tłumaczyć formatem wywiadu, bo na spokojnie jest w stanie sobie poradzić z tym.
Walka numer 7 - Myślałem, że to może być ai, bo przez długi czas nie widziałem żadnego błędu, ale tam na koniec ucięto literkę. Chociaż to mógł być specjalny zabieg, ale szczerze? Coraz mocniej podejrzewam, że tutaj ai wcale nie napisało jakiejkolwiek walki i to jest podpucha. Całość rozpisana okej, to było najbardziej wyrównane zestawienie na całej gali i przebieg walki to oddał.
Allan Hill - Na wstępnie mi się podoba sam zamysł tego wszystkiego. Smaczku dodaje wygląd postaci, która była w Po Prostu Walcz. Te filmy to nic wybitnego, ale je lubię dosyć i sam miałem wrestlera Nathana Martina, co miał wygląd kogoś z tego uniwersum. Czemu on nasrał na LPW aż tak? xD W sensie rozumiem, że to dla niego nie są poważne walki i aż tak patrzy z góry na wszystko, tak? Tak to przyjemny segment, oddał dobrze gimmick. Agresja i brutalność to coś, co idzie wyczuć od niego. Jest tutaj potencjał, nie widzę w tym Marvina Jonesa w ogóle, a chyba takie głosy były u kogoś. Ups, czyli jednak coś u innych wyczytałem.
Brutal i Riddle - Solidny wstęp Brutala, Mike się nam nic nie zmienił, nadal się napierdala krzesłem po głowie. xD Treść też okej, ale ten cheer przy ciśnięciu Steele'a to nie wiem po co. Heel tutaj ciśnie face'a, który nie zrobił nic takiego, by ta publiczność go nie lubiła, więc nie jest to na miejscu. Potem się nawet trochę rozkręcił pan brutalny, nawet zabawne wjebanie publiki na minę z tym handjobem. No ogólnie to okej, ale przy ME to liczę na coś więcej jednak. Może nam się Mike rozkręci w przyszłości. Pozytywnie oceniam ten speech jednak mimo wszystko. Kenny odpowiada, więc ma o wiele, wiele łatwiejsze zadanie. Już sam początek jest mega mocny, pierwsze zdanie to zabawny pocisk, to z biegunami również. Nie no Riddle bardzo ładnie leci z Brutalem, punktuje konkretnie, jego spokój i inteligencja robią tutaj robotę, bo po prostu robi z Brutala totalnego debila w oczach wszystkich. Ten tekst na koniec z wygrywaniem, to jest tekst Oxon vs Frosti Rege, prawda? Riddle zdecydowanie lepiej w tym segmencie wypadł, na pewno fakt, że odpowiadał zrobił robotę, ale dobrze odpowiedzieć też trzeba umieć. Kenny tutaj bardzo mi się podobał.
Walka numer 8 - Mega fajnie rozpisane, podoba mi się ten styl pisania, może tutaj ładnie ai wytrenowaliście? Nie no, myślę, że to ktoś po prostu dobrze rozpisał. Wynik patrząc na segment słuszny, ale jak tam było na BS to nie bardzo wiem, powtarzam się po raz setny już.
Podsumowanie - Przyznajcie się, że nie było walki ai, ewentualnie specjalnie gdzieś daliście literówkę, żeby zabawe poprawić. Ogólnie sporo fajnych momentów było, ale jednak długość gali przeraża i komentowałem to chyba z 3 godziny, bo jak zawsze musiałem 500 innych rzeczy robić. Cieszę się, że ponownie spotykamy się w wirtualnym ringu i mierzymy na słowa jak prawdziwi poeci. Oby to trwało jak najdłużej, życzę tego sobie i wam. Poziom przyjemny, bo nawet jak coś było słabsze, to nie było tragiczne. A dobrych momentów było sporo. Na pewno komentatorzy do skrócenia, bo o ile byli fajni, to koniec końców są komentatorami, nie jest to aż tak niezbędne.
Jose Lopez
4/0/0
Nathan Martin
2/0/0